BlogGospodarkam. TurekTemat dnia

Górnicy z Turku i Konina na spotkaniu u Rzecznika Praw Obywatelskich

Przedstawiciele kopalni „Adamów” oraz kopalni „Konin” spotkali się w Warszawie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Nie była to pierwsza rozmowa z Adamem Bodnarem. Górnicy zgłosili problem emerytur górniczych w czasie spotkań regionalnych w województwie wielkopolskim. Takie spotkanie z turkowianami miało miejsce 12 marca w Muzeum Miasta Turku.

Czytaj również artykuł: Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar odpowiadał na pytania mieszkańców powiatu tureckiego

W biurze RPO na spotkaniu obecni byli także specjaliści z Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia społecznego, pod dyrekcją Lesława Nawackiego. Niedawno wygrali sprawę przed Trybunałem Konstytucyjnym dotyczącą przeliczania emerytur kobiet z rocznika ’53.

Przedstawiciele kopalń z Turku i Konina podnosili problem braku ustawowej definicji pojęć „odkrywka” i „przodek”. Sprawia to, że ZUS ma dowolność w interpretowaniu przepisów emerytalnych. Należy w końcu zdefiniować te kluczowe dla wydawania świadczeń emerytalnych pojęcia.

Mamy konkretne przypadki naruszenia prawa. 90 procent problemu stanowi nazewnictwo – nie ma w ustawie określonego terminu „odkrywka”. Uczestniczyliśmy w spotkaniu zespołu trójstronnego, po nim, wystosowaliśmy pismo do prezeski ZUS Gertrudy Uścińskiej, aby to ZUS zdefiniował, czym jest odkrywka – do tej pory (przez 2 miesiące ) nie otrzymaliśmy odpowiedzi – mówił Paweł Dzikowski przedstawiciel pracowników kopalni „Adamów”.

ZUS kwestionuje uprawnienie pracowników kolejowych do świadczeń emerytalnych, argumentując, że kolej nie znajduje się na odkrywce. Według ZUSu, mimo niezależnych ekspertyz, między innymi profesorów Akademii Górniczo Hutniczej – odkrywka to tylko to co na dole, a więc sam obszar wydobycia.

Kolejnym problemem jest kwestia świadectwa pracy górniczej

– Uważamy, że pracodawca określając charakter pracy przez świadectwo pracy górniczej – potwierdza, że jego praca jest pracą górniczą, tymczasem ZUS konsekwentnie ignoruje takie argumenty. Pracownik stał się kozłem ofiarnym, a ZUS kwestionuje dokumenty pracodawcy. To ZUS powinien ustalić z pracodawcą, że dany pracownik rzeczywiście wykonuję pracę. Obecnie każdy z nas za własne pieniądze musi to udowadniać w sądzie, a orzecznictwo Sądu Najwyższego jest jasne – świadectwo pracy – jest świadectwem pracodawcy, ZUS jednak tego nie respektuje – mówili uczestnicy spotkania.

Nie nazwa pracy się liczy, a charakter pracy. Sąd I instancji – potwierdza, że dopisek to tylko funkcja zastępcy – ZUS się odwołuje – bo wie, że następne półtora roku pracownik będzie płacił składki do ZUSu.

Kwestia analizy spraw i dalsze działania Rzecznika

– Naszym celem jest ustalenie wraz z panami strategii działania, po analizie przesłanych przez panów dokumentów mamy już pewne pomysły na to jakie działania wykonać – powiedział Adam Bodnar.

Rzecznik zdecydował się wystosować w najbliższych tygodniach dwa wystąpienia generalne w przeciągu:

Do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w przedmiocie pytania – dlaczego nie została wykonana delegacja ustawowa do Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i skąd wynika niespójność dotycząca definiowania kluczowych dla wydawania decyzji emerytalnych pojęć takich jak „przodek” i „odkrywka”.

Do Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – z pytaniem o przyczyny zwiększonej ilości odwołań od decyzji organów rentowych odmawiających prawa do świadczeń, które w poprzednim okresie nie budziły wątpliwości.

Ponadto rzecznik zadeklarował gruntowne zbadanie przedstawionych przez członków delegacji spraw sądowych, celem ewentualnego przyłączenia się do nich, aby wzmocnić argumentację.

– Sprawy znajdują się na różnym etapie i dotyczą dwóch grup osób – charakter pracy górniczej, a drugi dotyczy kolejarzy. W nich toczą się postępowania sądowe. Moim zdaniem istnieje możliwość badania przez Rzecznika tych kwestii. Nie chce składać deklaracji – mówił dyrektor Lesław Nawacki

Gdyby analiza akt sprawy dawałaby punkt zaczepienia. Chcielibyśmy przystąpić do takich spraw. Można wpływać na linię orzeczniczą, poprzez dokonanie w niej swoistego wyłomu. To nie jest jednak żadna reguła. Musimy przygotować dobrą argumentację. Wymagana jest tu wiedza prawniczej ale i górnicza, stąd niezbędna jest pomoc z państwa strony.

Na spotkaniu ustalono reguły dalszej współpracy i kontaktu z Zespołem Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego. Do kontaktu z ramienia kopalni „Adamów” wyznaczony został Paweł Dzikowski, z ramienia kopalni „Konin” – Stanisław Aleksandrowicz.

źródło: RPO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa + dwadzieścia =