BlogGalerieKulturaRozrywkaTuliszków

Tuliszków. Od walca po can-cana

W urokliwą krainę operetki, w czasy Johanna Straussa, Franciszka Lehara czy Imre Kalmana zabrali wczoraj tuliszkowską publiczność artyści scen poznańskich. Podczas Noworocznego Koncertu Operetkowego rozbrzmiały walce, czardasze, tango, polka oraz can-can.

7 stycznia, w niezapomnianą podróż muzyczną przez najpiękniejsze historie miłosne operetki i musicalu zaprosił Mirosław Rojek, dyrektor M-GOK w Tuliszkowie

… zapraszam Państwa na chwilę, na chwilę do przestrzeni, które pewnie przerysowane, pewnie wyolbrzymione, pokazują te największe i często najpiękniejsze ludzkie emocje. Bo czymże jest sztuka, jeśli nie uchwyceniem ulotności, chwili właśnie? Czymże jest sztuka jak nie pokazaniem całej gamy naszych uczuć, tylko na najwyższych rejestrach? Przecież każdy z nas przeżywa to, o czym tu usłyszymy, tylko, my tego nie potrafimy czasem dostrzec a na pewno tak nazwać. Ale od czego mamy kompozytorów, poetów, aktorów, solistów i tancerzy?

A przed audytorium zebranym w hali widowiskowej wystąpili soliści: Anna Bajerska-Witczak,  Agnieszka Wawrzyniak, Jarosław Patycki, Klaudiusz Kapłon. Artystom towarzyszyły popisy pary baletowej – Aleksandra Brzezowska i Marcin Rolczyński.

W repertuarze koncertu znalazły się arie i duety uznawane za arcydzieła muzyki operetkowej oraz utwory musicalowe. Publiczność wysłucha zachwycających melodii z “Zemsty nietoperza” i “Barona cygańskiego”Johanna Straussa oraz “Hrabiego Luksemburga” Ferenca Lehára. Zabrzmiały efektowne i zabarwione węgierskim folklorem nuty z “Hrabiny Maricy”, “Księżniczki czardasza” Emmericha Kálmána. To wszystko uzupełnione o największe przeboje gatunku, jak choćby najsłynniejsza aria tenorowa “Wielka sława to żart! Książę błazna jest wart!”, czy miłosny szlagier “Ach jakże mi serduszko drży”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście − 4 =