BlogGospodarkaPolitykaPrzykonaSamorządTemat dnia

Przykona. Niemoc gminna? Nie zawsze wina gminy, czyli co z planem zagospodarowania przestrzennego?

Mieszkańcy gminy Przykona niepokoją się przedłużającym terminem zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. O poinformowanie mieszkańców odnośnie planu oraz możliwe przyczyny wydłużających się decyzji dopytywał się radny Krzysztof Dygas na dzisiejszej sesji Rady Gminy Przykona.

29 stycznia, odbyła się sesja Rady Gminy Przykona. Wśród interpelacji i zapytań znalazło się pytanie radnego Krzysztofa Dygasa o plan zagospodarowania przestrzennego:

…bo różne są sygnały, że albo wójt po prostu blokuje albo że radni blokują albo że urzędnicy. Co jest przyczyną, że tak długo to trwa? – dopytywał się radny.

Wyjaśnienia udzielił wójt Przykony Mirosław Broniszewski, że nie jest to wina ani rady, wójta czy też urzędników

To jest niestety taka kolej rzeczy w instytucjach, które są upoważnione, czy zobowiązane do wypowiadania opinii wobec takich planów. My robimy naprawdę wszystko żeby nie przedłużać tych planów. Kwestia procedury i opiniowania przez określone instytucje nie jest w tym przypadku zależna od nas. Jeżeli tylko cokolwiek wpływa na nasze biurko, to niezwłocznie w tym temacie się wypowiadamy – mówił wójt.

Mirosław Broniszewski podał przykład wniosku z sierpnia 2017 r., kiedy to wystąpiono do marszałka województwa wielkopolskiego i do ministra rolnictwa „w sprawie uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych klasy III, wyższej niż klasa IV”. I o ile opinia docelowa z urzędu marszałkowskiego została wydana już 29 września, to minister rolnictwa odpowiedział 27 listopada 2017 r.

A w piśmie czytamy:

Uprzejmie informuję, że wniosek z 28 sierpnia o przeznaczenie na cele nierolnicze gruntów rolnych stanowiące użytki rolne klasy III położone na terenie gminy Przykona zostanie rozpatrzony do końca lutego 2018 roku.

Wójt przyznał, że tu „jest pies pogrzebany”. Dla zainteresowanych niestety nie jest to dobra informacja, bo jak mówi włodarz Przykony, zakładając że z ministerstwa otrzymają pozytywną decyzję, to do uzyskania – z przyczyn proceduralnych – ostatecznej pozytywnej decyzji, czy zgody będzie trzeba poczekać jeszcze ze 3-4 miesiące.

One thought on “Przykona. Niemoc gminna? Nie zawsze wina gminy, czyli co z planem zagospodarowania przestrzennego?

  • No i nareszcie jakaś odpowiedź, bo już nikt nie wiedział o co chodzi z tym odwlekaniem tych wszystkich decyzji. Szkoda tylko, że przez tą administrację w Polsce trzeba tyle czekać na to, aby syn, czy córka mogli na działce od rodziców wybudować własny dom. Ten Polski system jest chory, urzędników na państwowych pensjach tak wielu, a na decyzję administracyjną trzeba czekać miesiącami.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

piętnaście − 14 =