Burmistrz Tuliszkowa zapowiada kontrolę schroniska w Wojtyszkach

schronisko

“Obóz koncentracyjny dla psów”, “fabryka psów”, “ratujmy psy z Wojtyszek” – to tylko niektóre z treści jakie można znaleźć wpisując w wyszukiwarkę słowo”Wojtyszki”. To mieszczące się na terenie powiatu sieradzkiego schronisko nie ma najlepszej opinii wśród fundacji czy organizacji zajmujących się opieką nad zwierzętami. A właśnie tam od stycznia trafiają wyłapane z terenu gminy Tuliszków zwierzęta. 

Do końca ubiegłego roku bezpańskie zwierzęta z gminy Tuliszków przebywały w schronisku w Czartkach. Od tego roku magistrat zmienił schronisko na tańsze. Tańsze nie znaczy lepsze. Na zapytanie ofertowe mające wyłonić wykonawcę na wyłapywanie i utrzymanie bezdomnych zwierząt z terenu gm. Tuliszków odpowiedziały dwa podmioty: Hotel dla zwierząt i ptactwa domowego Longin Siemiński z Wojtyszek oraz Przytulisko i hotel dla zwierząt domowych “FUNNY PETS” Marta Szturma Czartki. Pierwsze z nich zaoferowało cenę 79 150,50 zł, co też jak argumentowano było korzystniejszą ofertą w stosunku do 90 039,00 zł. W przeliczeniu na psa to około 1 zł różnicy.

Tańsze nie znaczy lepsze

Redakcja Turek24 postanowiła sprawdzić, jak wygląda opieka nad zwierzętami w Czartkach. Funkcjonuje ono od 9 lat. W ubiegłym roku wyłapano około 700 zwierząt. Blisko 500 trafiło do adopcji, do swoich poprzednich właścicieli wróciło 114. Jak informuje schronisko oczywiście zdarzają się i uśpienia psów, które chorują, cierpią i nie mają szans na wyzdrowienie.

U nas obowiązują standardy. Kupujemy ściółkę, którą psy mają codziennie wymienianą. To jest sprasowana ściółka, dobrze odpylona, sprowadzana ze Szwecji. To jest duży koszt, ale ani nie uczula, ani też psy nie mają problemu z oczami. Jest ona bardzo dobrej jakości. Każdy pies dostaje jedzenie w swojej misce. W kojcu są po 2 – 3 psy. Dla ułatwienia pod adopcję wprowadziliśmy specjalny sektor aby pokazać dużo psów oraz żeby móc je dzieciom zaprezentować przy wycieczkach szkolnych. Wszystkie kojce są zadaszone. Psy są karmione jedzeniem dobrej jakości. Opieka weterynaryjna jest też najwyższej jakości. W tym momencie wykonujemy już nawet zabiegi kostne – mówi Aneta Swiniarska ze schroniska w Czartkach.

Będąc na miejscu widać zaangażowanie pracowników w opiekę na zwierzętami oraz dobre warunki jakie tam panują. Zwierzęta są szczepione na choroby zakaźne, odrobaczane, odpchlone, robione jest im badanie kliniczne, są sterylizowane bądź kastrowane oraz chipowane. Co ważne funkcjonuje tam wolontariat. Schronisko cały tydzień przyjmuje osoby, które chciałyby spędzić jakiś czas z jego podopiecznymi. Osoby, które decydują się na adopcję muszą wpierw przejść weryfikację w postaci szczegółowej ankiety. Namawiane są też do tego aby kilka razy przyjechały i zapoznały się ze zwierzęciem nim trafi do ich domu. Schronisko prowadzi także kontrolę poadopcyjną.

Gminy chcą zapłacić pozbywając się problemu i nie sprawdzają warunków na miejscu

W tym roku cena za usługi schroniska wzrosła o czym otwarcie mówi pani Aneta. To są publiczne pieniądze i wiadomo, że najtańsza oferta wygrywa. Jednak uważam, że to nie powinno być to jedyną wytyczną.

Przykro mi jest z tego powodu, że nikt nie przyjedzie i nie zobaczy przed podpisaniem umowy, jak to wygląda. Mało gmin jest w Polsce, że zanim oddadzą psy gdziekolwiek to przyjadą i zobaczą, co to jest w ogóle za miejsce, ile jest adopcji. Nikt tego nie sprawdza. – mówi, dodając – To są żywe istoty, one czują.

W trakcie umowy urząd w Tuliszkowie jeden raz skontrolował placówkę. Nie było do niej zarzutów.

Schronisko w Czartkach zbiera dobre opinie, a w Wojtyszkach …

Wszystkie gminy, z którymi współpracowało schronisko “FUNNY PENT” wyraziły chęć dalszej współpracy mimo, że cena wzrosła. Obecnie ma ono podpisane umowy z około 20 gminami.  – Wiemy, że nasze schronisko jest już dużym schroniskiem i nie chcemy przesadzać. Żeby zapewnić tę jakość jaką mamy nie możemy sobie pozwolić na więcej. Gminy nie byłyby jednostkowe, ginęłyby w tłumie, a chcielibyśmy żeby gminy były zadowolone. Żeby psy miały szansę na adopcję w równym stopniu, więc nie możemy sobie pozwolić na więcej – mówi pracownica schroniska.

Z kolei schronisko w Wojtyszkach prowadzi Longin Siemiński, przedsiębiorca, któremu organizacje społeczne zarzucają znęcanie się nad zwierzętami. Próbowaliśmy się dodzwonić aby porozmawiać o schronisku czy też umówić na wizytę. Niestety dzwoniąc na podane na stronie numery nie udało nam się z nim skontaktować.

Z informacji jakie możemy przeczytać na stronie internetowej – psy i koty przygotowane do adopcji są odrobaczone, zaszczepione i wysterylizowane lub wykastrowane. Mają też wszczepiony chip. W momencie adopcji, numer chip wraz z danymi nowego właściciela rejestrujemy w międzynarodowej bazie Safe-Animal. O aktualnej ilości zwierząt przebywających w schronisku brak na stronie. Najstarsze zdjęcia z psami do adopcji są tam od grudnia 2015 roku. Wg Stowarzyszeniowa Obrona Zwierząt na koniec roku 2016 przebywało tam 3505 zwierząt. Adopcyjność wynosiła 463, padnięć było 238,  przeprowadzono 156 eutanazji.

Prasa, jak i media w minionych latach pisały o tym schronisku delikatnie mówiąc w mało przychylny sposób. Także Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Turku opiniujące przyjęty na piątkowej sesji Rady Miejskiej w Tuliszkowie program opieki nad zwierzętami na terenie Gminy Tuliszków zwróciło uwagę, – że różnica w opłacie za pobyt zwierząt między Czartkami a Wojtyszkami nie jest duża, za to ogromna różnica jeżeli chodzi o warunki, w jakich przetrzymywane są teraz zwierzęta. 

Mądry Polak po szkodzie

O tym, że psy zostaną odebrane ze schroniska w Czartkach i przeniesione do Wojtyszek, jak informuje pani Aneta z “FUNNY PENT” schronisko dowiedziało się 31 grudnia, gdzie telefon dostali o 8.00 rano. Nasze schronisko zaczyna pracę o 9.00, trzeba naszykować dokumentację. To nie jest tak, że pstryknie się palcami i już wypuszczamy psy. Nie otrzymaliśmy wcześniej żadnego maila. Nie wiedzieliśmy, że był dokonany wybór oferty. Oczywiście takiego dokonano wyboru. Nie chcą z nami dalej współpracować nie ma żadnego problemu. Nie będziemy nikogo na siłę trzymać, ale to są żywe zwierzęta tak nie można. 

Burmistrz w informacji dla Turek24 przyznaje się, że nie zwrócono uwagi na inne elementy w zapytaniu ofertowym niż cena – to jest moje niedopatrzenie. To był błąd. Jeśli już takie warunki jednak postawiliśmy to musieliśmy dostosować się do tego co założyliśmy w zapytaniu. Trzeba było przenieść te zwierzęta. – mówi Krzysztof Roman. Dodaje, że faktycznie termin na przekazanie był bardzo krótki, jednak został on wydłużony o kilka kolejnych dni. Jednak dla niego nie wszytko jest takie jasne, choćby liczba zwierząt przy przenoszeniu do nowego schroniska. Na koniec grudnia, jak mówi zapłacona została pełna kwota za wszystkie przebywające z gmin Tuliszków zwierzęta, choć do Wojtyszek trafiła ich mniejsza ilość.

Z wyjaśnień udzielonych przez Czartki wynika, że pod opieką mieli 28 psów z gminy Tuliszków. Był to stan na 30 listopada. W grudniu odbyły się 2 adopcje. Przyznają, że przy przenoszeniu do Wojtyszek zatrzymali dwa psy. Szczeniaka i pieska, dla którego sfinansowano wózek. Ponadto 5 psów zatrzymało stowarzyszenie Na psią łapę – sercem psa. Zatem do schroniska w Wojtyszkach trafiło 18 psów.

Dobro zwierząt albo “zaoszczędzone” 10 tys. zł

Na sesji miejskiej w Tuliszkowie burmistrz informował o zmianie schroniska z Czartek na Wojtyszki:

Dostaliśmy ofertę ze schroniska, które jest tańsze. Tutaj celna była uwaga radnych i dziennikarzy. Postanowiliśmy przyjrzeć się w jaki sposób ono funkcjonuje. Zleciłem przeprowadzenie kontroli na miejscu w schronisku.

Kontrola zlecona przez burmistrza w styczniu, do tej pory nie została przeprowadzona. Jednak, jak zapewnia burmistrz Tuliszkowa, odbędzie się ona na pewno w kwietniu. – Zdyscyplinowałem pracowników, żeby to zrobili – mówi włodarz podkreślając, że jest nawet skłonny zabrać zwierzęta z Wojtyszek.

Burmistrz prócz informacji od mediów ma już pierwsze sygnały, że nie dzieje się tam dobrze chociażby w przypadku pierwszego wyłapywania zwierzęcia – mieliśmy bardzo poważne problem z usługą wykonaną przez Wojtyszki. Trwała ona kilka dni. Podjęliśmy interwencję w tej sprawie. 

Krzysztof Roman nie chce jednak uprzedzać faktów mówiąc, że na pewno podejmie właściwe działania. Miejmy nadzieję, że dobro zwierząt będzie nadrzędnym celem niż pieniądze.

Ze schroniska w Wojtyszkach korzystają ponadto takie gminy, jak Turek, Malanów oraz Władysławów.

foto ilustracyjne, pixabay/Alexas_Fotos

Tagi: , , , ,

« Lipiec 2019 » loading...
P W Ś C P S N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
pt 19

Kino TUR. Paskudy. UglyDolls

19 lipca - 22 lipca
pt 19

Kino TUR. Niedobrani

19 lipca - 22 lipca
sob 20

Dni Władysławowa

20 lipca godz. 16:00 - 23:30
nie 21

Tuliszków. Koncert Trzech Tenorów

21 lipca godz. 18:00 - 19:30
pt 26

Kino TUR. Agent Kot

26 lipca - 29 lipca

Dodaj firmę do katalogu

Portale społecznościowe

Kontakt z Turek24

 email: redakcja@turek24.com.pl

tel. kom. 502 390 836-7

Wydawca: Kontur Media sp. z o.o.