Odór przy Kolskiej Szosie. Mieszkaniec zgłosił sprawę do WIOŚ
Od kilku miesięcy mieszkańcy rejonu ul. Kolskiej Szosy, Jedwabniczej oraz części Szadowa skarżą się na intensywny odór wydobywający się z kanalizacji. Kacper Drzewiecki postanowił nagłośnić sprawę, zlecając prywatne badania ścieków i kierując zawiadomienie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Mieszkańcy skarżą się na odór
Jak wynika z opublikowanych dokumentów oraz wpisu mieszkańca Turku, problem ma dotyczyć sieci kanalizacyjnej zarządzanej przez PGKiM w Turku. Drzewiecki wskazuje, że mieszkańcy od dłuższego czasu odczuwają silny fetor przypominający zapach gazów gnilnych.
W piśmie skierowanym do PGKiM oraz Burmistrza Miasta Turek pytał m.in. o sposób eksploatacji kanalizacji tłocznej, częstotliwość płukania sieci, stosowanie środków chemicznych oraz zabezpieczenia przed emisją gazów.
Według autora korespondencji problem może mieć związek z procesami beztlenowego rozkładu ścieków w kanalizacji tłocznej.
Prywatne badania ścieków
Mieszkaniec zlecił wykonanie badań w akredytowanym laboratorium Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Kole. Z dokumentów wynika, że próbki pobrano 28 kwietnia 2026 roku ze studni przy ul. Jedwabniczej oraz ul. Inwestycyjnej w Turku.
W wynikach dla próbki pobranej przy ul. Jedwabniczej wskazano m.in.:
- ChZT – 4148 mg/l,
- BZT5 – 2822 mg/l.
W korespondencji do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska Drzewiecki napisał, że tak wysokie wartości mogą świadczyć o zaawansowanych procesach beztlenowego rozkładu materii organicznej oraz emisji siarkowodoru.
Sprawa trafiła do WIOŚ
Kacper Drzewiecki skierował oficjalne zawiadomienie do Delegatury WIOŚ w Koninie o możliwości popełnienia wykroczenia przeciwko środowisku.
W piśmie zwrócił się o:
- przeprowadzenie kontroli instalacji kanalizacyjnej,
- pobranie kontrolnych próbek ścieków i gazów,
- zobowiązanie zarządcy sieci do działań naprawczych.
Do zawiadomienia dołączono wyniki badań laboratoryjnych.
PGKiM: informacje mają charakter przetworzony
Z opublikowanej korespondencji wynika również, że PGKiM wezwało wnioskodawcę do wykazania „szczególnie istotnego interesu publicznego”. Spółka wskazała, że pytania dotyczą informacji publicznej przetworzonej, wymagającej analiz technicznych oraz opracowania danych.
W odpowiedzi Kacper Drzewiecki podkreślił, że sprawa dotyczy potencjalnego zagrożenia ekologicznego i zdrowotnego dla mieszkańców oraz konieczności społecznej kontroli infrastruktury komunalnej.
Na ten moment nie opublikowano stanowiska PGKiM odnoszącego się bezpośrednio do wyników badań ścieków przedstawionych przez mieszkańca.
Fot. Tadeusz Karauda (Radio Poznań)


