Turek. Za mała sala, a wielu chętnych na koncert „Muzykiem być?”
W środowe popołudnie sala, ale także i korytarz Państwowej Szkoły Muzycznej im. Witolda Lutosławskiego w Turku wypełnił się uczniami, ich rodzicami i gośćmi chcącymi wysłuchać koncertu „Muzykiem być?”
Organizowany przez Fundację Rodziny Wiłkomirskich cykl edukacyjno – koncertowy Muzykiem być?, który odbył się wczoraj w naszym mieście, to jedno z wielu przedsięwzięć przez nich podejmowanych. Na swoim koncie mają także takie, jak: Budzik muzyczny, Kawka z Wiłkomirskimi, czy Bliżej Wiłkomirskich. W swojej działalności skupieni są przede wszystkim na popularyzacji dorobku rodziny Wiłkomirskich. Starają się również realizować warsztaty z atrakcyjnymi muzykami, a także koncerty, które łączą ze sobą warsztaty i spotkania muzyczne.
W jednym z takich spotkań warsztatowo – muzycznych mogli uczestniczyć wczoraj uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Turku oraz ich rodzice. Wpierw odbyły się warsztaty ze skrzypaczką Celiną Kotz. Część edukacyjna miała za zadanie odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań. Pytań przede wszystkim istotnych dla muzyków uczących się oraz ich rodziców. Dlaczego tak naprawdę młodzi ludzie zaczynają chodzić do szkoły muzycznej? Czego oczekują od świata jako muzycy? Czy chcą być muzykami profesjonalnymi? Jakie trudy muszą pokonać żeby do zawodu muzyka dojrzeć?
Bohaterami części koncertowej, która odbyła się popołudniu byli uczniowie szkoły muzycznej oraz Celina Kotz i jej sceniczny towarzysz Łukasz Brzezina.
Wśród młodych muzyków zaprezentowali się:
- Julia Grzelak,
- Bartosz Dziamara,
- Agnieszka Raszewska,
przy fortepianie zasiadła Katarzyna Drzewiecka – Łużniak.
Celina Kotz, która zagrała koncert wraz z akordeonistą Łukaszem Brzeziną, to zdobywczyni wielu nagród skrzypcowych konkursów w Polsce i za granicą, która w zeszłym roku debiutowała w nowojorskiej Carnegie Hall. Zdobywczyni tytułu Najlepszego Wielkopolanina i Najbardziej obiecującego polskiego skrzypka.
Natomiast akordeonista Łukasz Brzezina, to również laureat prestiżowych konkursów i stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który jako solista i kameralista występował nie tylko w Polsce, ale i za granicą.
Sam koncert piękny i godny polecenia tylko sala zbyt mała aby pomieścić całą publiczność. Jak zapewnia Marta Janicka, dyrektor Szkoły Muzycznej im. W. Lutosławskiego trwa projektowanie większej sali koncertowej, a po wczorajszym koncercie widać, że będzie miał kto na widowni zasiadać.
