Urokliwa Noc Poetów za nami
W malowniczej scenerii Dzikiego Zachodu umówili się na spotkanie głodni poezji, pięknych obrazów malowanych słowem. Zazwyczaj poezję smakujemy w samotności, czasami siedząc w fotelu przy kominku z lampką wina, czasami przy ognisku spoglądając w gwiaździste niebo. Każdy znajdzie „magiczny kącik” na swoją Noc Poetów.
Wszystko jest poezją, każdy jest poetą – Edward Stachura
Inaczej jednak smakuje słowo przeżywane wspólnie z jego autorem i grupą podobnie wrażliwych osób. Na pomysł Nocy Poetów wpadła młoda, utalentowana poetka z Turku Małgorzata Marcinkowska. Na urokliwe spotkanie do Westernlandu w miejscowości Józefów zaprosiła artystów z różnych stron Polski. Sama ma już na swoim koncie wydany tomik poezji pt. Poraniony anioł w sidłach miłości. Jest również współautorką antologii: „Gdy Amor i Eros satyrą w alejach”, „4 pory roku” oraz „Poetycka przystań”. Obecnie jest w trakcie tworzenia kolejnej antologii: „Peron literacki”
Zaproszenie na Noc Poetów przyjęli oraz zaprezentowali swoją twórczość:
Mariusz Pikulski z Bobolic, Irena Chejnowska z Kwidzynia, Krzysztof Żak z Poznania, Waldemar Czernik z Zabrza, Michał Wodziński z Sopotu.
Gdy się recytuje wiersze, zdarza się, że forma zabija treść. Poeci swoje wiersze czytają prosto, konkretnie i poezja czytana w ten sposób brzmi najlepiej. Wisława Szymborska powiedziała mi, że trzeba czytać tak, jakby się głośno myślało. Wtedy słowo nie traci swojej mocy i sensu – Anna Dymna
Poetycki wieczór w Józefowie wzbogacony został grą na skrzypcach w wykonaniu Natalii Sołtysik.
Była to pierwsza, ale na pewno nie ostatnia impreza tego typu – zapewnia organizatorka Małgorzata Marcinkowska
