Turek. Spór o odprowadzanie wód opadowych nie milknie
Spór wspólnot mieszkaniowych z ul. Smorawińskiego 1 i 3 z PGKiM Turek nie milknie. Chodzi o domniemane odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji deszczowej. Wspólnotami zarządza prywatny podmiot, a kanalizacją zarządza PGKiM.
Wieloletni konflikt ponownie ujrzał światło dzienne na ostatniej sesji rady miasta. Wypowiedzieli się wówczas mieszkańcy ul. Smorawińskiego. Patrz artykuł —> PGKiM Turek stosuje prawo czy zwalcza konkurencję kosztem mieszkańców? Na odpowiedź przedsiębiorstwa nie musieliśmy długo czekać. Do redakcji wpłynął email z wyjaśnieniami i punktem widzenia miejskiej spółki. –> PGKiM odpowiada “Nie ma równych i równiejszych”.
The show must go on
Po publikacji odpowiedzi PGKiM nie musieliśmy długo czekać na reakcję drugiej strony. Poniżej, bez skrótów, publikujemy odpowiedź mieszkańców na odpowiedź spółki.
Są równi i równiejsi, bo w styczniu i w lutym 2018 r. tylko Wspólnoty Mieszkaniowe zarządzane przez R. Kurpisza były obciążone za rzekome odprowadzanie wód opadowych i roztopowych.
Wspólnota Smorawińskiego 1 pierwszy wlot miała zablokowany 31.07.2018 r. Nie wspomnę już o tym, że na teren Wspólnoty weszli nie uprzedzając Zarządcy, czego im nie wolno robić. Drugi wlot zablokowany został 07. 03. 2019 r. Wielokrotnie pisane pisma przez naszego Zarządcę nie przyniosły rezultatu. Ostatnie pismo zostało wysłane 12. 04. 2019 r. o treści:
,,Wspólnota Mieszkaniowa przy ul. Smorawińskiego 3 w Turku nie korzysta z usług odprowadzania wód opadowych, dlatego prosimy o zaprzestanie obciążania Wspólnoty fakturami za te wody. Nadmieniamy również, że nie podpisaliśmy umowy na odprowadzanie tych wód.”
Takie samo pismo wysłane było od Smorawińskiego 1. Pismem z dnia 18. 04. 2019 r. odpowiadają
,,Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Sp. z o.o. w Turku informuje, że w/w wspólnota nie wykonała żadnych czynności w kierunku trwałego odcięcia od kanalizacji deszczowej i zagospodarowania wód opadowych i roztopowych na własnym terenie w taki sposób aby nie zagrażały nieruchomością sąsiednim. Wody opadowe i roztopowe odprowadzane z nieruchomości stanowiącej własność wspólnoty są nadal odprowadzane bezpośrednio do kanalizacji deszczowej stanowiącej własność PGKiM Sp. z o.o. w Turku. Wobec powyższego przedsiębiorstwo nadal będzie obciążać Wspólnotę za odprowadzanie tych wód.”
Czy Przedsiębiorstwo wie co pisze? Przecież sami zablokowali dwa wloty. Uważamy, że na tą chwilkę Wspólnota Smorawińskiego 1 nie ma potrzeby odprowadzania tych wód w inny sposób bo sami to zrobili. Smorawińskiego 3 sami odcięliśmy się od korzystania z kanalizacji deszczowej, dokonaliśmy zmiany w sposobie odprowadzania wód opadowych. Takie rozwiązanie jest zgodne z obowiązującymi przepisami techniczno-budowlanymi. Nasze rury spustowe zarówno jednego i drugiego bloku skierowane są na nieutwardzone tereny naszych działek.
Odpowiadając na pkt.3, oczywistym jest fakt, że nasze wody opadowe spływają z chodników na trawniki, którymi jesteśmy otoczeni, a nie do kanalizacji deszczowej. Mało tego nasze chodniki nie są podłączone do kanalizacji deszczowej.
Punkt 4. Dziwi mnie fakt, że dopiero po nagłośnieniu sytuacji nagle Zarząd PGKiM decyduje się sprawdzić jak wygląda sytuacja na Wspólnotach, kilkakrotnie zgłaszaliśmy, że nie korzystamy z kanalizacji deszczowej, natomiast efekt jak w przysłowiu „grochem o ścianę”.
Punkt 5. to już kompletna bzdura. W miesiącu marcu 2018 roku kiedy pojawiłyśmy się ja Małgorzata Wojtasik oraz Krystyna Błoniewska u Burmistrza Romualda Antosika, Pani v-ce Burmistrz Joanna Misiak-Kędziora potwierdziła w jego obecności, że tylko Wspólnoty R. Kurpisz są obciążane, ale już w piśmie z 11.06.2018 r. czytamy:
„wszystkie wspólnoty , które odprowadzają wody opadowe lub roztopowe do kanalizacji deszczowej obciążane są za ta usługę. Jednakże ze względu na złożoność sprawy nie wszystkie domy jednorodzinne są obciążane za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych.
Pismo podpisał Jerzy Kurzawa. Czyżby nastąpiła zmiana. Uważamy, że jeżeli Burmistrz chce wdrożyć i obciążać mieszkańców, to prawo musi być stosowane równo dla wszystkich, chyba że ktoś oczywiście nie korzysta bądź nie podlega takowej opłacie. Bądźmy taktowani równo.
W dniu 06.11.2018 r. do PGKiM wpływa pismo Pani Dyrektor Przedszkola Samorządowego nr 4 w Turku Violetty Parady z prośbą o rozwiązanie umowy dotyczącej odprowadzania wód opadowych i roztopowych gdyż są one odprowadzane na teren zielony. 07.12.2018 r. Przedsiębiorstwo przychyla się do prośby i rozwiązuje umowę.
Czy Przedsiębiorstwo było na tyle uprzejme, że powiadomiło o możliwości takiego rozwiązania również inne instytucje, inne Przedszkola w tym mieście które mają ogrom terenu zielonego do wykorzystania i mogą uniknąć opłaty za wody opadowe, czy liczy się tu znajomość i nazwisko Parada?
Przedsiębiorstwo zamiast informować Wspólnoty i mieszkańców o możliwości odprowadzenia tych wód na teren wolny-zielony, chociażby ze względu na niesamowitą suszę żeruje na nich i ściąga ogromne pieniądze wprowadzając w błąd strasząc zalewaniem czy też zawilgoceniem terenów. Niektóre miasta idą nawet dalej, wprowadzając dopłaty dla właścicieli nieruchomości, którzy zagospodarowują wodę na swoim terenie.
Szanowni mieszkańcy, przed zmianą ustawy Prawo Wodne, za wody opadowe płaciliśmy w ściekach. Po zmianie ustawy płacimy w ściekach, bo kwota się nie zmniejszyła a dodatkowo za tę samą wodę obciążają nas oddzielną fakturą. Sytuacja w roku 2018 wyglądała w ten sposób, że tylko miasto Turek, a co za tym idzie Burmistrz Miasta Romuald Antosik obciążył mieszkańców jako jedyny z wszystkich miast podległych pod Zarząd Zlewni w Kole za wody opadowe.
Przewodnicząca Smorawińskiego 3
Małgorzata Wojtasik
Przewodniczący Smorawińskiego 1
Sławoj Błoniewski
Redakcja Turek24: Na tym kończymy „telenowelę” pt. Odprowadzanie wód opadowych ze wspólnot mieszkaniowych przy ul. Smorawińskiego 1 i 3.


