Dlaczego do wypadku w Turku jechała karetka z Uniejowa?
Do wypadku z 17 lipca w Turku zadysponowano zespół ratownictwa medycznego z Uniejowa, ponieważ wszystkie trzy karetki stacjonujące w powiecie tureckim realizowały inne wezwania. Odpowiedź wojewody wyjaśnia, jak w praktyce działa system Państwowego Ratownictwa Medycznego.
W piątek, 17 lipca, na skrzyżowaniu ulic Folwarcznej i Dobrskiej Szosy w Turku doszło do zderzenia motocykla z samochodem osobowym. Do poszkodowanych wysłano zespół ratownictwa medycznego (ZRM E01 192), którego miejscem stacjonowania jest Uniejów.
Karetka dotarła na miejsce po 23 minutach i 13 sekundach, licząc od chwili przyjęcia wezwania przez dyspozytora medycznego. Dlaczego pomocy nie udzielił jeden z trzech zespołów stacjonujących w powiecie tureckim? Redakcja Turek24 skierowała w tej sprawie pytania do wojewody wielkopolskiej.
Wszystkie 3 karetki z powiatu były zajęte
Z odpowiedzi przekazanej przez rzeczniczkę wojewody Ninę Swarcewicz wynika, że w chwili zgłoszenia wypadku wszystkie trzy zespoły z powiatu tureckiego realizowały inne interwencje.
- Karetka z Turku wyjechała o godz. 16.02 do Wymysłowa w gminie Tuliszków, oddalonego o około 15 km od miejsca stacjonowania.
- Karetka z Malanowa została o godz. 16.12 skierowana do Wygody w gminie Tuliszków, gdzie zgłoszono drgawki.
- Karetka z Dobrej wyjechała o godz. 16.11 do Turku do pacjenta z krwotokiem.
W chwili wypadku wszystkie te zespoły pozostawały niedostępne. Dyspozytor skierował więc do zdarzenia najbliższy wolny ZRM (zespół ratownictwa medycznego), który mógł najszybciej dotrzeć do poszkodowanych. Była to karetka z Uniejowa.
Karetki nie są przypisane wyłącznie do jednego terenu
System ratownictwa medycznego nie działa w taki sposób, że karetka stacjonująca w określonej miejscowości obsługuje wyłącznie jej mieszkańców. Zespoły nie są sztywno przypisane do granic miasta, gminy czy powiatu. Dyspozytor bierze pod uwagę przede wszystkim dostępność zespołu oraz przewidywany czas dotarcia.
W tym przypadku doszło do wyjątkowego nałożenia się interwencji – trzy miejscowe zespoły realizowały wcześniejsze wezwania, gdy wpłynęło czwarte zgłoszenie.
Dlatego ZRM z Dobrej może zostać wysłany do Turku, zespół z Malanowa do gminy Tuliszków, a karetka z Uniejowa do zdarzenia na terenie powiatu tureckiego.
Poseł Bartosik cynicznie podgrzewał emocje
Samo stwierdzenie, że do wypadku w Turku przyjechała karetka z Uniejowa, bez wyjaśnienia przyczyn, tworzy fałszywy obraz funkcjonowania systemu i może wzbudzać niepotrzebny niepokój mieszkańców.

Skandaliczne było zachowanie posła Ryszarda Bartosika (PiS??), który politycznie próbował powiązać sytuację z przeniesieniem jednej karetki z Turku do Malanowa. Odpowiedź wojewody pokazuje jednak, że także zespół stacjonujący w Malanowie był w tym czasie zajęty innym wezwaniem. Nie było więc wolnej karetki ani w Turku, ani w Malanowie, ani w Dobrej.
Wypadków i ludzkich dramatów nie powinno się wykorzystywać do budowania kapitału politycznego. Zanim zacznie się formułować publiczne oskarżenia, należy najpierw sprawdzić fakty i poznać zasady działania systemu ratownictwa medycznego, a nie cynicznie podgrzewać emocje, jak czyni to poseł Bartosik.
Dariusz Młynarczyk


