Grzegorz Ciesielski: Motocykle były „od zawsze”, nawet przed polityką
Wielu z Was wie, że oprócz Straży Pożarnej i samorządności moim konikiem były i są motocykle. I choć tegoroczny sezon ma się ku końcowi, to pytania nurtujące wszystkich użytkowników i fanów jednośladów pozostają niezmiennie otwarte.
Dlatego jako poseł – praktykujący motocyklista będę zabiegał o:
- okresowe OC na motocykle, ponieważ absurdem jest konieczność ponoszenia kosztów ubezpieczenia motocykla przez cały rok;
- jedne tablice rejestracyjne dla pojazdów zabytkowych i kolekcjonerskich, ponieważ każdy kto swoją pracą, wiedzą i własnymi funduszami dba o motoryzacyjne pomniki historii zasługuje na takie uprawnienie (prawo);
- buspasy dostępne dla jednośladów, ponieważ każdy motocykl w mieście to mniejsze korki, mniejszy smog i więcej miejsc parkingowych;
- prawo do parkowania jednośladów w miejscach niewyznaczonych, o ile nie zagraża to bezpieczeństwu w ruchu drogowym, bezpieczeństwu przeciwpożarowemu i nie zajmuje chodnika w stopniu większym niż dopuszczony przez przepisy, ponieważ każdy ma prawo dbać o swój majątek i chronić go przed kradzieżą;
- zmianę przepisu nakazującego motocyklistom jazdę maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdni, ponieważ to zwyczajnie niebezpieczny archaik PRL-u odrealniony od współczesnych osiągów motocykli i realiów poruszania się po drogach publicznych;
- obniżenie lub zniesienie opłat za przejazd motocyklem płatnymi odcinkami autostrad, ponieważ te opłaty (zwłaszcza na autostradzie A2) są niewspółmiernie wysokie.
Motocykliści całej Polski, jednoczmy się! Powyższe 6 punktów można wdrożyć w życie nawet w trybie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
13 października, proszę o Wasz głos (6. miejsce na liście KO).
Do zobaczenia na drodze. Lewa!
Grzegorz Ciesielski






