Opłata za żłobek 50% w górę! Kiszewska: To cyniczna gra miasta?
Radna PO, Marta Kiszewska wnioskowała o wycofanie z porządku obrad sesji rady miasta uchwały przewidującej podwyższenie opłaty za żłobek aż o 50%. Wg radnej Miasto wykorzystuje „Babciowe” do nieuzasadnionej podwyżki.
Wczorajsza sesja rady miasta rozpoczęła się dosyć nieoczekiwanie od wniosku wiceprzewodniczącej Marty Kiszewskiej. Radna Platformy Obywatelskiej wnioskowała o wycofanie z porządku obrad uchwały podwyższającej opłatę za żłobek aż o 50%. Dzień wcześniej na komisjach radni PO wstrzymali się od głosu nad tą propozycją Miasta.
W uzasadnieniu do projektu uchwały burmistrz Antosik napisał, że 50% podwyżka podyktowana jest wzrostem kosztów utrzymania publicznego żłobka. Jako drugi argument za podwyższeniem opłaty burmistrz podał wejście wżycie od 1 października ustawy „Aktywny rodzic”, znanej publicznie jako „Babciowe”. Na komisjach radni PO dopytywali o konkretne wyliczenia wzrostu kosztów utrzymania żłobka. Niestety burmistrz Kurzawa nie potrafił ich przedstawić. Na samej sesji rady miasta tych informacji także nie podano.
Kiszewska: Babciowe to nie program ukrytego finansowania samorządów
Marta Kiszewska zaprotestowała, by rządowy program „Aktywny rodzic” czyli Babciowe był cynicznie wykorzystywany do obniżenia kosztów ponoszonych przez miasto.
Babciowe to program wsparcia dla aktywnych matek i ojców, a nie program ukrytego współfinansowania samorządów.
– podkreślała Marta Kiszewska
Wiceprzewodnicząca rady miasta proponowała, by na spokojnie przyjrzeć się wyliczeniom wzrostu kosztów utrzymania żłobka. To logiczne, bo trudno uwierzyć, że koszty wzrosły nagle o 50% i dlatego opłatę za żłobek też należy podwyższyć aż tak mocno.
Radni bezrefleksyjnie przyjęli narrację Miasta
Radni nie poparli wniosku radnej Kiszewskiej. W dyskusji bez własnej refleksji wpisali się w narrację Miasta narzuconą dzień wcześniej na komisjach przez wiceburmistrza Kurzawę. Wszystkie głosy radnych koncentrowały się wokół tego, że rodzice nic na tej uchwale nie stracą. A przecież nie tego dotyczył wniosek wiceprzewodniczącej. To prawda, że rodzice nie bedą więcej płacić, bo zrobi to za nich rząd za pośrednictwem programu „Aktywny rodzic”.
Kiszewska nie zgadzała się, by Miasto pod osłoną Babciowego dowolnie sobie podwyższało opłatę, nie podając konkretnych wyliczeń. Nie wiadomo dlaczego opłata ma wzrosnąć o 50%, a nie o 20 czy 10%. Równie dobrze Miasto mogło zaproponować podwyżkę o 100% i rodzice z własnej kieszeni też by tego nie płacili. Dzięki Babciowemu wsparcie rządowe wzrosło z dotychczasowych 400 zł do 1500 zł.
Samorząd nie może postępować jak cyniczny cwaniaczek, który wykorzystuje każdą sytuację, by zarobić (w tym przypadku obniżyć swoje koszty).
– wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Turku Marta Kiszewska
Na to sformułowanie zareagował burmistrz Antosik, apelując, by radni byli radnymi miasta, a nie radnymi swoich partii politycznych. Burmistrz jednak zapomniał, że co prawda Marta Kiszewska jest radną miasta, ale przede wszystkim jest radną wybraną przez wyborców Platformy Obywatelskiej (Koalicji Obywatelskiej). I rzeczą naturalną jest, że radna reprezentuje interesy swoich wyborców i wartości przez nich uznawane. A szastanie publicznym groszem, szukanie okazji gdzie można uszczknąć publicznej kasy niezgodnie z przeznaczeniem, nie jest wartością uznawaną przez PO i jej sympatyków.
Wniosek radnej Marty Kiszewskiej
Poniżej przytaczamy w całości wypowiedź wiceprzewodniczącej rady
Szanowna Pani Przewodnicząca,
Szanowny Panie Burmistrzu,
Wysoka RadoWnioskuję o wycofanie punktu dotyczącego podwyższenia opłat za żłobek z porządku obrad dzisiejszej sesji.
Kilka słów uzasadnienia, może tego najmniej kontrowersyjnego uzasadnienia, bo mogłabym ostrzej wniosek uzasadnić.
Ale ad rem…
Składam wniosek o wycofanie z porządku obrad, gdyż program „Aktywny rodzic”, zwany przede wszystkim jako Babciowe nie może być w żadnym przypadku argumentem do podwyższania opłaty za żłobek. I to podwyższania opłaty aż o 50%. Nie taki jest cel Babciowego.
Nie można używać argumentu przywoływanego przez burmistrza Kurzawę na komisjach, że rodzice tej podwyżki nie odczują, bo to ZUS zdaje się będzie przelewał opłatę. Nie oto chodzi w tej sprawie.
Miasto, samorząd (władza publiczna) nie może postępować jak cyniczny cwaniaczek, który wykorzystuje każdą sytuację, by zarobić (w tym przypadku obniżyć swoje koszty). Babciowe to program wsparcia dla aktywnych matek i ojców, a nie program ukrytego współfinansowania samorządów.
Rząd Donalda Tuska dba o finanse samorządów i właśnie przyjął projekt reformy finansowania samorządów i teraz przeprowadzi go przez parlament. Nie ma potrzeby kombinować i wykorzystywać pretekst Babciowego do podwyższania opłaty za żłobek.
Jest jeszcze drugi, równie ważny argument za wycofaniem tego punktu z porządku obrad.
Na komisjach burmistrz Kurzawa nie potrafił podać informacji na ile wzrost kosztów utrzymania żłobka wpływa na konieczność podwyższania opłaty. Przecież wzrost kosztów, w pewnym sensie oczywisty, nie odpowiada za wzrost opłaty za żłobek aż o 50% !!
Wycofanie punktu z dzisiejszej sesji pozwoliłoby służbom burmistrza na spokojne wyliczenia: czy z powodu wzrostu kosztów opłatę należy podwyższyć o 50 zł, a może o 100 czy 120 zł, bo przecież nie o ponad 200 zł, bo to byłaby podwyżka aż o 50%.
Po wyliczeniach będzie można przyjąć uchwałę dotycząca złobka. Zróbmy to sprawiedliwie.
A tak na marginesie, to panie burmistrzu, uchwały w sprawie podatków i opłat lokalnych, itp. mógłby pan wcześniej wstępnie konsultować z radnymi zanim odpowiedni projekt uchwały skieruje Pan do rady miasta.
Pani Przewodnicząca, składam wniosek o wycofanie z porządku obrad punktu dotyczącego podwyższenia opłaty za żłobek.


