Blogm. TurekPolitykaSamorząd

Z cyklu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”: Gdzie jest burmistrz Czerwiński?

Minęły już ponad dwa miesiące odkąd widziano publicznie Tadeusza Czerwińskiego. Wszelki słuch zaginął o zastępcy burmistrza ds. gospodarczych.

Podobno burmistrz Antosik wysłał swojego zastępcę na przymusowy urlop. Minął kwiecień, minął maj. Mamy czerwiec, a burmistrz Czerwiński nie wrócił jeszcze do pracy. Wyjątkowo długi urlop mu zafundowano.

Przypomnijmy, 30 marca wiceburmistrz był na sesji rady miasta. Następnego dnia po głośnej awanturze w gabinetach przy ul. Kaliskiej Tadeusz Czerwiński podobno złożył dymisję. Podobno, bo nigdy oficjalnie tej informacji nie potwierdzono. Podobno burmistrz Antosik tę rezygnację przyjął. Podobno, bo Romuald Antosik nie zwołał w tej sprawie konferencji prasowej, nie wydał oficjalnego komunikatu prasowego. Publicznie wypowiedział się tylko wiceburmistrz Kurzawa, który zapytany na jednym ze spotkań osiedlowych oznajmił, że burmistrz Czerwiński przebywa na urlopie. Problem w tym, że od tego czasu minęły już ponad dwa miesiące.

Nie opublikowano dotąd żadnego zarządzenia burmistrza odwołującego Tadeusza Czerwińskiego ze stanowiska. W Biuletynie Informacji Publicznej nadal figuruje jako zastępca ds. gospodarczych. W pracy się nie pojawia. Jednym słowem szczęśliwy to człowiek, który ma najdłuższy wypoczynkowy urlop w powojennej historii Turku. Być może Czerwiński miał zaległy urlop z ubiegłego roku, ale aż tyle? Być może burmistrz Antosik wysłał swojego zastępcę na przymusowy bezpłatny urlop? Podobno … Wątpliwości można mnożyć, ale nie o to chodzi.

Tajemnicą poliszynela jest, że burmistrz Antosik sondował kilka osób na stanowisko zastępcy burmistrza i mu odmówiono.

A jaka jest przyczyna, że drogi burmistrzów zaczęły się rozchodzić? Na urzędowych korytarzach można usłyszeć dwa warianty. Pierwszy to rzekome nieprawidłowości przy wydawaniu jednej z decyzji dla firmy inwestującej w nową ciepłownię dla miasta. Trudno to zweryfikować przy milczeniu burmistrza Antosika. Sprawa dla Komisji rewizyjnej, ale ta jest obstawiona przez radnych posłusznych burmistrzowi. Faktem jest, że inwestycja została wstrzymana (spowolniona) przez okres prawie dwóch miesięcy. Drugi wariant mówi, że za problemami T. Czerwińskiego „stoi” system gospodarki odpadami w Turku, który się nie samofinansuje. Tę sprawę nagłaśniali niedawno radni Towarzystwa Samorządowego. Za obie sprawy odpowiadał zastępca burmistrza ds. gospodarczych.

Oba warianty doczekały się mniej lub bardziej udanych dementi ze strony spółek, obsługujących te projekty. Zgodnie z zasadą, iż wierzy się tylko w fakty oficjalnie zdementowane, można uznać, iż coś jest na rzeczy w jednej i drugiej sprawie. Z drugiej strony urząd aż huczy, że Tadeusz Czerwiński odnajdzie się niedługo w … firmie Getec. Czas pokaże.

Dariusz Młynarczyk

6 thoughts on “Z cyklu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”: Gdzie jest burmistrz Czerwiński?

  • To nagłe zniknięcie Czerwińskiego rzeczywiscie jest zagadkowe. Chłop jest w zawieszeniu, niby stolek nadal ma a niby dymisja zostala przyjeta.
    Pewnie do konca „zginac” mu nie dadzą. Za duzo facet wie -wiadomo

    Odpowiedz
  • Janusz Brzęk Marciniak

    Panie Młynarczyk, Burmistrz sonduje? Przecież za sprawy gospodarcze ma odpowiadać dyrektor K.
    W ten sposób, Misio-Pysio Marcin D., dopnie swego, i zostanie dyrektorem pływalni. A pózniej dostanie legitymacje Partii Razem, o którą ostatnimi czasy tak mocno walczy.

    Odpowiedz
  • To pokazuje w jakiej sytuacji znajduje się miasto. Wszystko pod dywan. Brak jawności działania burmistrza.

    Odpowiedz
  • Okręt tonie i nikt nie chce wystawić się na publiczne pośmiewisko przez rok bo tyle jeszcze potrwa ten zły czas dla miasta. Kolejny „sukces”?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pięć × 5 =