Malanów. Chaos na sesji, bo drogi są najważniejsze i basta!
Nic nie zapowiadało, że XXVII sesja Rady Gminy Malanów będzie miała tak burzliwy przebieg. Zwołana została, aby udzielić wójtowi absolutorium za rok 2016. Nie doszło do tego, gdyż radni po godzinie chaotycznej dyskusji przerwali obrady i odroczyli je do wtorku 20 czerwca. Dyskusję prowadzili już jako posiedzenie połączonych komisji.
Iskrą zapalną było rozdysponowanie 910 tys. zł nadwyżki z 2016 r., którą wójt ze skarbniczką chcieli wprowadzić do bieżącego budżetu. Tydzień wcześniej na komisjach zapadła wstępna decyzja, iż kwota ta zostanie skierowana na cztery inwestycje drogowe w miejscowościach: Żdżenice, Kotwasice, Targówka-Grąbków oraz Poroże. W projekcie zmian w budżecie jaki przedłożono radzie na wspomniane drogi zabezpieczono tylko 410 tys. Pozostała kwota miała zostać wykorzystana na pokrycie zwiększających się kosztów w oświacie z powodu likwidacji gimnazjów (350 tys.) oraz na zapłatę ok. 150 tys. zł z powodu niekorzystnego dla gminy wyroku sądowego. Sprawa dotyczyła sporu z wykonawcą przy rozliczaniu budowy Orlika w 2011 r.
Rozsądna i odpowiedzialna propozycja wójta, by zabezpieczyć środki również na te wydatki rozsierdziła radnych.
Drogi są najważniejsze i basta! Cała reszta musi poczekać!
Tak w skrócie można streścić podejście radnych z gminy Malanów. Pytanie czy sąd zechce poczekać?
Jeżeli Sąd Apelacyjny na rozprawie w dniu 21 czerwca podtrzyma wyrok sądu I instancji, to gmina już w lipcu będzie musiała wydatkować ok. 150 tys. zł. Pieniędzy w budżecie na taki wydatek gmina w tym momencie nie ma.
Dlaczego rosną koszty w oświacie?
Radni dopytywali dyrektorów szkół o powody zwiększania kosztów w oświacie. Propozycje do budżetu na rok 2017 dyrektorzy szkół przedkładali w okresie, gdy nie znano szczegółowych założeń reformy oświatowej. Dzisiaj wiadomo, że reforma minister Zalewskiej wiąże się ze zwiększonymi kosztami po stronie samorządów. Podstawówki muszą zostać dodatkowo wyposażone i dostosowane do nauczania takich przedmiotów jak chemia czy fizyka. Do nauczania tych przedmiotów należy zatrudnić dodatkowych nauczycieli (w dotychczasowych 6-klasowych podstawówkach takich specjalistów nie ma). Należy wiec zwiększyć pulę środków na wynagrodzenia. Przyjście do podstawówki dodatkowego rocznika uczniów (7 klasy) spowoduje zwiększone zużycie wody, energii elektrycznej, itp. Dyrektorzy zwracali także uwagę, iż zwiększenie kosztów wiąże się też z koniecznością sfinansowania zastępstw za nauczycieli, którzy korzystają z urlopów dla poratowania zdrowia. Takie sytuacje trudno przewidzieć i zaplanować wcześniej w budżecie. Dyrektorzy szkół nie mieli sobie nic do zarzucenia.
Radni nie rozumieli tych argumentów albo … nie chcieli zrozumieć, bo drogi są najważniejsze i basta!
Sąd nad Orlikiem ze 150 tys. zł w tle
Sekretarz Mirosław Mękarski wyjaśniał sprawę, jaka toczy się przed sądem, dotyczącą rozliczeń budowy Orlika w 2011 r. Wykonawca niewielką część prac wykonał po terminie. Gmina zgodnie z umową naliczyła karne odsetki i nie wypłaciła wykonawcy ostatniej transzy zapłaty w wys. 150 tys. zł. Ten skierował sprawę do sądu. W sądzie zapadł wyrok, iż gmina miała prawo nie wypłacać jedynie 80 tys. złotych, a pozostałą część powinna zwrócić wykonawcy wraz z odsetkami. Gmina odwołała się od tego wyroku. W Sądzie Apelacyjnym na rozprawie 6 czerwca nie zapadło jeszcze ostateczne rozstrzygnięcie. Sąd wyda orzeczenie 21 czerwca. Jeżeli podtrzyma wyrok z pierwszej instancji, to stanie się on prawomocny i gmina będzie musiała zwrócić wykonawcy ok. 80 tys. zł wraz z odsetkami oraz ponieść koszty sądowe. Całość kosztów wyniesie ok. 150 tys. zł. Obecnie gmina takiej kwoty w budżecie nie ma zabezpieczonej.
Co radni na to? Wyrok ostateczny jeszcze nie zapadł, więc nie ma co się martwić na zapas, bo drogi są najważniejsze i basta!
Cała dyskusja prowadzona w środowe przedpołudnie była bardzo chaotyczna. Przekrzykiwano się, nie słuchano się nawzajem, nie słuchano wyjaśnień i merytorycznych argumentów. Spora część radnych nie rozumie czym jest nadwyżka, nie widzi różnicy między przychodami i rozchodami a dochodami i wydatkami, etc.
Merytoryczne argumenty utonęły w populiźmie, bo drogi są najważniejsze i basta!
Ostatecznie radni zdecydowali, że na sesji we wtorek 20 czerwca przegłosują zmiany w projekcie uchwały zaproponowanej przez wójta i nadwyżkę 910 tys. zł rozdysponują na inwestycje drogowe w sposób następujący:
- Ździenice – 300 tys. zł,
- Kotwasice – 300 tys. zł,
- Targówka, Grąbków – 100 tys. zł,
- Poroże – 100 tys. zł,
- ponadto na wodociągi – 20 tys. zł,
- remonty innych dróg gminnych – 86 tys. zł (+140 tys. z innych środków).
Na koniec jeden z radnych głośno się zastanawiał:
Budżet się nie rozleci, nieee, nie rozwalimy go?
Niewykluczone, że rada będzie musiała zebrać się jeszcze raz. Być może nawet na sesji nadzwyczajnej, jeżeli niekorzystny dla gminy wyrok w sądzie się uprawomocni. Poza tym gmina prawdopodobne otrzyma dofinansowanie z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych na jedną z wymienianych dróg i te pieniądze też będą musiały być wprowadzone do budżetu.
Wyrok w Sądzie Apelacyjnym zapadnie w środę 21 czerwca, a obrady Rady Gminy Malanów przełożono na wtorek 20 czerwca. Dziwna decyzja.
Ciąg dalszy nastąpi …

uroki demokracji. Każdy radny ciągnie w swoją stronę a gmina na tym może ucierpieć. Drogi są ważne bo są zapoznienia ale nie kosztem rozwalenia finansowego gminy.
Krzeszewski coś tam namącił z orlikiem i teraz trzeba bedzie splacac jego bledy.
Radni opaiętajcie się i a nie chowajcie glowy w piasek. Tak nie uciekniecie przed problemami.
głupota i pazerność radnych.widzą tylko kawałek własnego nosa. Każdy tylko myśli o nastepnych wyborach. Jak wyremontuja droge w mojej wsi, to mnie znowu wybiora. A ze gmina moze miec klopoty? Wżne by radny dostawał dietę.
Wójt namieszał i musi wypić to piwo teraz. Ciekawe czyj to był pomysł zeby z zaskoczenia wziac radnych. Pewnie wicewojta „genialnego stratega” inaczej. Nie przewidział że radni się zorientują. Plus dla radnych czytają uchwały hehehhe a to nie jest takie częste