Protest włoski nauczycieli. W Turku decyzja jeszcze nie zapadła
Będzie nie strajk a protest włoski, poinformował wczoraj o tej decyzji Zarząd Główny ZNP. O tym czy nauczyciele w Turku do niego przystąpią decyzji na dziś jeszcze nie podjęto. „Prezes na zarządzie głównym obligatoryjnie się nie wyraził, że musimy zacząć danego dnia” – poinformowała redakcję prezes oddziału ZNP w Turku Elżbieta Kaczorowska.
Poprzedni strajk został zawieszony pod koniec kwietnia. Informowano o tym jednak, że może zostać wznowiony. Od kilku tygodni słychać było głosy związkowców, którzy zapowiadali tzw. protest włoski. On z kolei miał wystartować 15 października, jednak zdecydowano o jego przesunięciu. We wtorek Sławomir Broniarz poinformował, że decyzja dotycząca rozpoczęcia protestu została podjęta. Jak zapowiada szef ZNP nauczyciele będą wykonywali zadania opisane tylko w przepisach prawa oświatowego. A jak sytuacja wygląda w Turku?
Wstępne rozmowy prowadzone z nauczycielami były takie, że raczej nie podejmiemy strajku na terenie miasta, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Tak naprawdę nie wszyscy do końca rozumieją czym jest strajk włoski. Najpierw musimy popracować tu, wytłumaczyć ludziom co i jak, żeby można było podjąć decyzję – informuje prezes oddziału ZNP w Turku.
Protest włoski oznacza koniec z bezpłatnym prowadzeniem kół zainteresowań, sobotnimi wyjazdami na konkursy z uczniami czy pisaniem i koordynowaniem projektów unijnych. Forma przyjętego protestu zakłada także, że nauczyciele przestaną doposażać szkoły z własnych pieniędzy.
Elżbieta Kaczorowska informuje, że decyzja o tym czy turkowscy nauczyciele przystąpią do protestu włoskiego zostanie podjęta dopiero po 1 listopada.


