BlogSpołeczeństwoTuliszków

Boimy się o bezpieczeństwo dzieci – alarmują rodzice uczniów z Tuliszkowa

„Chodzi nam o bezpieczeństwo dzieci” – alarmują przedstawiciele rodziców uczniów z tuliszkowskiej podstawówki, którzy pojawili się na minionej sesji rady. Chcą rozdzielania jednej z klas na mniejsze grupy z uwagi na problemy wychowawcze jednego z uczniów. Burmistrz Krzysztof Roman z kolei informuje, że decyzja o połączaniu klas została podjęta zgodnie ze wszystkim wytycznymi, a arkusz organizacyjny został pozytywnie zaopiniowany przez radę, nauczycieli i dyrektor. 

Agresja ucznia – obecnie klasy czwartej – widoczna była już na poziomie klasy pierwszej. Przejawiała się także w kolejnych latach, jednak jak wyjaśniają rodzice z uwagi, iż klasa była podzielona na dwie mniejsze po 12 i 14 osób, nauczycielowi łatwiej było nad dziećmi zapanować. Od nowego roku szkolnego to się zmieniło. Klasa została połączona i liczy teraz 26 uczniów.

Wnioskowaliśmy o to aby burmistrz podjął decyzję, żeby te grupy pozostawić ze względu na to, że sytuacja jest tam bardzo trudna – informują przedstawiciele rodziców.

Jak mówią opinii na ten temat było dużo. Podkreślają, iż przychylnie patrzą na to dyrektor szkoły, pedagog oraz psycholog szkolny. Z rozżaleniem mówią  – burmistrz jest nieubłagany.

Prosiliśmy, pisaliśmy pismo, wystąpiliśmy jako rada rodziców. Do pierwszego spotkania doszło w czerwcu. Obiecał, że nad sprawą się pochyli, że nam pomoże. Natomiast przeciągnął nas do połowy sierpnia żebyśmy nie mieli już czasu na reagowanie i po prostu powiedział nam, że „nie”.

Zadaniem rodziców nie bez znaczenia na decyzję burmistrza wpływ mają finanse, choć na początku rozmów zapewniał ich, że na edukacji oszczędzał nie będzie. Natomiast na ostatnim spotkaniu powiedział, że chodzi o pieniądze. Wypiął się na nas po prostu – mówią.

Do prośby rodziców pozytywnie mieli się odnieść radni. Na sesji zaś burmistrz jedynie informował, – 26-osobowa klasa spełnia wszystkie wymogi prawne i jest zorganizowana prawidłowo i takie mam potwierdzenie z kuratorium. Czekamy jeszcze na pewną ekspertyzę i wtedy będę mógł podjąć całkowicie decyzję.

W rozmowie z Turek24 z kolei podkreślił, iż taką decyzję podjęto już przy sporządzaniu arkusza organizacyjnego

– wtedy wyszły na jaw problemy wychowawcze, które miały miejsce w tych klasach. Poprosiliśmy kuratorium o interwencję i wyjaśnienie tej sprawy. Kuratorium zajęło się sprawą i po kontrolach nie złożono żadnych zaleceń – poinformował burmistrz. Tak naprawdę protestują rodzicie tych dzieci w klasie, gdzie tego chłopca nie było. Natomiast ci, gdzie ten chłopiec był – wręcz odwrotnie. Nawet mówili, jak będzie większa klasa to łatwiej będzie wpłynąć na rodziców chłopca żeby poprawić relacje z rówieśnikami – mówił w rozmowę z redakcją Krzysztof Roman.

Zaznacza, że ocena arkusza organizacyjnego była pozytywnie zaopiniowana zarówno przez dyrektor, nauczycieli i radę. Dodatkowo dyrektor otrzymała 80 godzin dodatkowych na organizację zajęć pozalekcyjnych, w których to owy uczeń został ujęty.

Krzysztof Roman ponadto wskazuje, że w klasie czwartej uczniowie osobno mają informatykę, język obcy, czy zajęcia z WF. W ocenie burmistrza jest to najlepszy moment łączenia grup, gdyż zmienia się system prowadzenia klas, czyli już nie jeden wychowawca, tylko różni nauczycieli. – Ta zmiana jest zasadna – twierdzi. Podobna sytuacja – z małą liczbą uczniów w klasie – jest w roczniku następnym, gdzie są trzy klasy 17-osobowe. One również mają zostać połączone – sukcesywnie będę je wyrównywał, tak żeby klasy były około 25- osobowe – informuje włodarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

9 − 5 =