Konie, zaprzęgi i sportowe emocje. Mistrzostwa w Miłaczewie
Miłaczew na jeden dzień stał się stolicą sportów konnych w powiecie tureckim. W niedzielę, 20 września, rozegrano tam II Otwarte Mistrzostwa Powiatu Tureckiego w Powożeniu Zaprzęgami Konnymi oraz sparing w skokach przez przeszkody. Na starcie pojawiło się 66 zawodników i 64 konie.
Tegoroczna edycja zawodów po raz pierwszy zawitała do gminy Malanów. Areną zmagań był plac przy boisku Orlik w Miłaczewie. Impreza ma charakter przechodni, a jej głównym organizatorem było Powiatowe Koło Związku Hodowców Koni Wielkopolskich w Turku. Gospodarzem została Gmina Malanów, a za przygotowanie wydarzenia odpowiadało miejscowe Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna.
Zawody rozpoczęły się o godz. 10.00 od sparingu w skokach przez przeszkody. Taki właśnie program: skoki od godz. 10.00, a następnie powożenie od godz. 14.00 wcześniej publikowali organizatorzy i partnerzy wydarzenia.
Od debiutów po metrowe przeszkody
Rywalizację skoczków podzielono na cztery poziomy. W klasie Debiuty zawodnicy pokonywali przeszkody o wysokości 30 cm i mogli korzystać z pomocy trenera. W Mini LL poprzeczki miały 60 cm, w LL już 80 cm, natomiast w klasie L zawodnicy mierzyli się już z przeszkodami mierzącymi 100 cm.
Po skokach przyszedł czas na główną część imprezy – mistrzostwa w powożeniu. Zaprzęgi rywalizowały w klasach P1 i P2, przeznaczonych dla kuców w singlach i parach, oraz H1 i H2 dla dużych koni startujących pojedynczo i parami.
Publiczność mogła podziwiać nie tylko umiejętności zawodników, ale też same konie i efektowne bryczki. Łącznie zaprezentowano 64 konie wielu ras – od kuców szetlandzkich, przez konie wielkopolskie, małopolskie i śląskie, po fiordy, fryzy i konie rasy Zangersheide.
66 zawodników i runda honorowa
Na starcie wszystkich konkurencji pojawiło się łącznie 66 zawodników. Nad przebiegiem rywalizacji czuwali Paweł Muszyński jako sędzia główny oraz Błażej Czajka, odpowiedzialny za sędziowanie powożenia. Gospodarzem toru był Robert Bartkowiak.
Po dekoracji najlepszych uczestników nie zabrakło również efektownego finału. Przy dźwiękach „Marsza Radetzkiego” nagrodzeni zawodnicy, zarówno w siodle, jak i w zaprzęgach, ruszali do rund honorowych wokół areny.
W organizację wydarzenia włączyły się również koła gospodyń wiejskich z Malanowa i Miłaczewa oraz druhowie OSP Miłaczew.


