Blogm. Turek

Od smaku zwycięstwa po gorycz porażki na Point Hunter Championship

„Prawdziwego mistrza poznaje się nie po tym jak zwycięża tylko po tym jak przegrywa” – zaznacza Kamil Więcławek. Sobota 23 listopada była dla reprezentantów sekcji kickboxingu klubu Striker w Turku dniem obfitującym w emocje. Niektórzy poczuli zamak zwycięzstwa, inni gorycz porażki podczas Point Hunter Championship w Wołominie. Głównym organizatorem turnieju był Michał Majewski.

Ponad 250 zawodników z całej Polski rywalizowało na czterech matach. Turniej pod patronatem Polskiego Związku Kickboxingu odbył się w formule Point Fighting. Przerywana walka z zastosowaniem technik ręcznych oraz nożnych na wszystkie strefy. Większość kategorii wiekowych i wagowych musiały odbyć się repasaże by wejść do walk eliminacyjnych.

Jako osoby biorące pierwszy raz w tak prestiżowych zawodach często musieliśmy walczyć o to by w ogóle dostać się do eliminacji. Lekko nie było, lecz bojowa postawa naszych zawodników, hart ducha i serce do walki pozwoliła najbardziej doświadczonym z nas zdobyć kilka medali – informuje trener Kamil Więcławek.

Wśród zwycięzców znaleźli się:

  • Iwo Adamek – 1 miejsce,
  • Julian Marchewka – 2 miejsce,
  • Zuzanna Pawlic – 3 miejsce,
  • Daniel Hladchuk – 3 miejsce,
  • Aleksander Piaseczny – 3 miejsce (30 zawodników).

Wojciech Drewniak odpadał w ¼ finałów, a Sebastian Dzięcioł skończył rywalizację w ¼ finałów (26 zawodników). Oliwia Woźniak musiała uznać wyższość przeciwniczki i skończyła walki w ¼  finałów. Aleksander Grudziński dostał się do 1/8, gdzie przegrał z późniejszym zwycięzcą całej kategorii wiekowej (22 zawodników). Kornel Mruk odpadał z rywalizacji w 1/8, tak jak i Jakub Augustyniak skończył turniej na 1/8 finałów.

„Ważne jest umieć zwyciężać. Jednak najważniejsza jest umiejętność przegrywania”

W eliminacjach odpadli po ciężkich bojach następujący zawodnicy: Gabriel Marchewka, Julian Mruk, Gabrysia i Wiktoria Włodarczyk, Kornel Dziurzyński, Zuzanna Drewniak, Hubert Rabiega, Franio Galpiński, Adam Janas, Agata Kasprzak, Lena Więcławek, Oliwier Rosiak oraz Amelia Augustyniak.

Zdecydowana większość klubowiczów pierwszy raz uczestniczyła w zawodach tej rangi. Oprócz ścisłej kadry, 75 % drużyny pierwszy raz startowała w tego typu turnieju. Natomiast wszyscy rywalizowali na tak wysokim poziomie z zawodnikami Polskiego Związku Kickboxingu.

Tym razem trzeba przełknąć gorycz porażki, wrócić na salę gdzie trzeba będzie poprawić błędy i powrócić z podwójną mocą. Bowiem prawdziwego mistrza poznaje się nie po tym jak zwycięża tylko po tym jak przegrywa. Trzeba zaznaczyć że ta bardzo świeża drużyna wykazała się niesamowitą odwagą. Jako pierwsi z powiatu a podejrzewam, że i ze starego województwa konińskiego była na tego typu turnieju. Żaden klub wcześniej nie walczył w tej formule walki a wiadomo, że początki są bardzo trudne. Zwłaszcza jak się rywalizuje w narodowym związku sportowym a nie jakimś okręgu. Duma mnie rozpiera że mamy w naszym klubie tak odważne osoby – podkreśla trener.

Podziękowania za wsparcie naszego stowarzyszenia dla Romualda Antosika burmistrza Turku oraz wszystkich osób i firm, które na co dzień pomagają nam wspinać się ku wymarzonym, sportowym celom. Bez Was nie było by Nas! By szczyty zdobywać! Restauracja Pico Belo w Uniejowie, Dźwig Met – Tomasz Piaseczny,  Wojbud Piętno – Marcin Wojciechowski, Angie Power Service – Dominik Raczyński, FPE Systems, InfoBase – systemy Informatyczne, Łukasz Milczarek oraz Waldek Werbiński, IzoSerwis – izolacje przemysłowe Jakub Kowalczyk, biuro rachunkowe PIT – Paweł Tylki, „GilTrans” Auto-Handel-Transport, Adrian i Eryk Gil.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziesięć − 9 =