Janusz z Tuliszkowa herbu Dryja, spotkanie z lokalną historią
Janusz z Tuliszkowa jest najsłynniejszą postacią związaną z tym miastem. Dzięki niemu o niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce usłyszano na dworze Władysława Jagiełły, ale także na Węgrzech, w Austrii czy Francji, gdzie podróżował z dyplomatycznymi misjami.
Jak wyglądało życie mieszkańców Tuliszkowa kilkaset lat temu? Jak dokument wydany przez Janusza herbu Dryja zmienił ich sytuację? Przekonali się w sobotnie popołudnie odwiedzający halę widowiskowo-sportową przy Nortowskiej. Mogli spotkać nie tylko jednego z najbardziej znanych postaci miasta, ale i sami zakosztować życia z tamtych lat.
Kramy kupieckie, młynopiekarnia, piec, w kórym można było wypiec podpłomyki, stanowisko powroźnika, mennica średniowieczna, warsztat kusznika, rynsztunek średnowieczny, czyli wszystko to co w piętnastowiecznej osadzie można było spotkać. Tuliszków za czasów Janusza herbu Dryja, który należał do najwybitniejszych dyplomatów polskich za czasów Władysława Jagiełły, zyskał dokument regulujący sprawy mieszkańców. Dzięki rycerzowi pojawiły sie jatki rzemieślnicze, co w przyszłości ułatwiło przekształcenie wsi w miasto.
Historia rycerza dyplomaty opowiedziana przez Poczet Wierzbięty z Krotoszyna zawierała wątki historyczne
… od tej pory mieszkańcy Tuliszkowa nie muszą płacić podatków państwowych, a jedynie czynsz na rzecz pana oraz drobne opłaty za wykonywanie wykonywanie rzemiosła i sprzedaż towarów. Wszelkie należności będzie się pobierało raz w roku w roku, w dzień św. Marcina, czyli 11 listopada […]. Wszyscy mieszakńcy Tuliszkowa zostaną przez pana Jana zwolnieni z wszelkich powinności i podatków na okres sześciu lat… a w wypadku ofiar pożarów aż na lat osiem. Z obu działających młynów jeden rycerz oddaje mieszczanom.
Wielmożny Jan zezwala także mieszkańcom miasta na warzenie w domach piwa. Słód jednak do jego produkcji można będzie mielić jedynie w młynie pańskim zadrobną odpładnością. […] Ddziedzic zgadza się, by mieszkańcy Tuliszkowa oraz pobliskich wiosek mogli bez przeszkód wypasać swoje bydło, trzodę oraz owce na okolicznych łąkach. Zezwala także na utrzymywanie pasterza , który będzie się opiekował zwierzętami, Pan zakazuje jednak krzystania z dąbrów, gdzie żołedziami będzie się żywiła tylko jego trzoda. […] Jan w obrębie swoich włości zezwala na nieograniczone łowienie ryb oraz polowania na drobną zwierzynę i ptactwo.
W tuliszkowskiej osadzie nie brakło strawy: białej polewki, wędlin, czy chleba z smalcem. Poczęstunek dla mieszkańców przygotowanny został przez sołectwo Grzymiszew oraz KGW Grzymiszew. Najmłodsi mogli spróbować swoich sił w strzelaniu z kuszy, wybić średniowieczną monetę czy też skosztować podpłomyków. Wydarzeniu towarzyszyła wystawa fotograficzna z dziedzictwem przyrodniczym Tuliszkowa.
Pomysłodawcą całego wydarzenia była Ochotnicza Straż Pożarna w Grzymiszewie, przy udziale gminy Tuliszków. W organizację właczył się także Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Tuliszkowie oraz sołectwo Grzymiszew iKoło Gospodyń Wiejskich w Grzymiszewie.
































