Turek. Karol S. obawia się stronniczości sędziów?
Radny miejski oskarżony jest o założenie podsłuchu w biurze stowarzyszenia Ziemia Turkowska. Już na majowej sesji Rady Miejskiej Turku przewodnicząca rady informowała, że sprawa została przekazana do organów ścigania z art. 267 par. 3. Kodeksu karnego. Prokuratura chce go ukarać za próbę nielegalnego pozyskania informacji. Radny do winy się nie przyznaje. Dziś miała się odbyć rozprawa, jednak musiała zostać odłożona.
Radnemu, który jeszcze na wiosnę był członkiem stowarzyszenia obecnie grożą dwa lata więzienia i utrata mandatu. Jak się dowiedział Turek24, jeszcze we wrześniu sąd bez rozprawy wydał wyrok nakazowy skazujący Karola S. Zgodnie z prawem taki wyrok sąd może wydać w sprawach, w których można orzec grzywnę lub ograniczenie wolności. Jednak radny z Turku złożył sprzeciw od tego wyroku. W związku z czym sprawa trafiła dziś na wokandę i podlega rozpoznaniu na zasadach ogólnych.
Niestety, Karol S. nie był obecny na rozprawie z uwagi na pilny wyjazd służbowy. Za to do sądu trafił wniosek o wyłączenie ze sprawy nie tylko sędziego ją prowadzącego, ale i wszystkich sędziów z Sądu Rejonowego w Turku, a to z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Taki argument oznaczać może poddanie w wątpliwość co do bezstronności wymiaru sprawiedliwości. Teraz wniosek zostanie przekazany do rozpoznania innemu sądowi niż sąd właściwy, co może wydłużyć postępowanie.
Za czyn zarzucany radnemu grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Skazanie wyrokiem prawomocnym może także skutkować utratą mandatu radnego.

