BlogNa sygnaleNGO`sSpołeczeństwoStraż pożarnaTemat dniaWładysławów

Władysławów. „Gmina się nami nie interesuje” mówią druhowie z Natalii

Teoretycznie ochotnicze straże pożarne powinno się wspierać, bo to właśnie od nich może zależeć nasze bezpieczeństwo, a czasami i nawet życie. Okazuje się jednak, że w gminie Władysławów włodarzom daleko jest do porozumienia z ochotnikami. „Gmina się nami nie interesuje” – mówili druhowie podczas sobotniego zebrania sprawozdawczego OSP Natalia.

17 lutego podczas walnego zebrania sprawozdawczego głośno było słychać głosy niezadowolenia druhów z OSP Natalia. Są zawiedzeni postawą włodarzy, którzy lekceważą miejscową straż – większe zainteresowanie naszą jednostką jest z powiatu niż z naszej gminy – mówiono na zebraniu. Na zebraniu nie pojawił się nikt z gospodarzy gminy, co też zostało zauważone.

Z gminy Władysławów jest tylko druh Andrzej Nowak, a z władz nie ma nikogo. Ani wójta, wicewójta, sekretarza, czy komendanta gminnego. Dzisiaj jeśli chcielibyśmy komuś zadać pytanie, to nie ma komu. Takie jest podejście gminy do naszej jednostki, która od lat stara się i wspiera działalność sąsiednich jednostek i wsi – mówił naczelnik OSP Natalia Janusz Pasternak.

Niezadowolenie druhów budzi również brak informacji odnośnie podziału środków finansowych.

W Natalii nie wiedzą na co zostają wydane pieniądze i które jednostki je dostają. Pytają: dlaczego tak się dzieje?

Na ostatnim zebraniu komendant, którego dzisiaj nie ma, obiecał, że rozliczenia będą, która jednostka na co dostała i ile. Do dzisiaj tego nie ma – mówił naczelnik jednostki.

Obecny na spotkaniu Andrzej Nowak wiceprezes Zarządu Gminnego OSP skomentował sprawę następująco – Tutaj właśnie powinien być komendant zarządu gminnego, żeby wam przedstawił jakie są wnioski i jakie są pieniądze. Co ja mogę wam powiedzieć? No mogę wam powiedzieć dużo, że pieniądze są, tylko gdzie te pieniądze idą tak samo wiem, jak i wy wszyscy wiecie.

Będzie coraz trudniej

Dobrych wieści dla ochotników nie miał również radny gminy Ryszard Wypych, który stwierdził, iż to że poszczególne jednostki nie wiedzą na co zostają wydane pieniądze, to wina komendanta – on pieniądze bierze. Dla niego żaden problem iść do pani skarbnik i takie wyliczenie dostaćmówił radny.

Poinformował zebranych, że na rok 2018 wójt na ochotnicze straże pożarne w gminie zaplanował kwotę ponad 486 tys. zł. I ochotnicy mogliby się cieszyć, gdyby nie to, że z tej sumy należy odjąć kwotę 350 tys. zł, która została przeznaczona na zakup samochodu dla OSP Kuny i nie są to jedyne odliczenia. Sporo z tej kwoty zostanie wydane na ubezpieczenia ochotników. Należy jeszcze od tej sumy odjąć ekwiwalent dla druhów. Do podziału na wszystkie jednostki pozostanie 45 tys.jest to kwota, którą powinny się podzielić wszystkie jednostki na miarę, która co potrzebuje.  I jest to wewnętrzna sprawa druhów ochotnikówmówił Ryszard Wypych.

Na terenie gminy działa jedenaście jednostek OSP.

Początek roku jest nie tylko rozliczeniem minionego, ale i planów na rok bieżący. Każda ma jakieś plany, czy wystarczy pieniędzy dla wszystkich?

Dzisiaj nie są w stanie na siebie jednostki zarabiać. Druhowie są z roku na rok coraz bardziej ograniczani i będzie coraz trudniej, jeżeli gmina nie wspomoże… powiem krótko gmina jest tylko zainteresowana tym, żeby na terenie gminy Władysławów były 3-4 jednostki. A OSP nie jest tylko po to aby gasić pożary, OSP to jest coś w rodzaju działalności kulturalnej na wsi. Bez kół gospodyń wiejskich, bez OSP pozostaje tylko telewizor – podsumował swoją wypowiedź radny Wypych.

Każdy wymaga od jednostki żeby była gotowa i sprawna. Aby mogła właściwie funkcjonować potrzebne są środki. Ustawa o ochronie przeciwpożarowej nakłada na gminy obowiązek finansowania działalności OSP w zakresie utrzymania ich gotowości bojowej.

OSP Natalia to zaradna jednostka, ale pozostawiona sama sobie

Wszyscy druhowie z OSP Natalia zgodnie twierdzą, że gmina mało przychylnie spogląda w ich stronę

My jako jednostka i dzięki działaniom prezesa potrafimy więcej załatwić sami niż przez gminę. Dziwię się naszej gminie, że nie dokłada jakiejś cegiełki, żeby to się rozrastało w dobrym kierunku. Są biedniejsze gminy, mają mniejsze jednostki i tam się wszystko klaruje i idzie się dogadać – mówił druh Pasternak.

Na stanie jednostki jest samochód pożarniczy, który został zakupiony z funduszu sołeckiego – mamy samochód, jeździliśmy do Turku, gdzie też był na sprzedaż samochód, zgłaszałem do wójta, zgłaszałem do prezesa, żeby pomogli nam go sfinansować i tylko dzięki funduszowi go mamy. Teraz nam fundusz zabralimówił Jan Kłysz. Druh niezadowolenia nie krył również z wyglądu strażnic na terenie gminy – jak te nasze jednostki w gminie wyglądają. Zobaczcie, jak wyglądają w gminie Przykona i w innych gminach – otynkowane, odmalowane, to jest coś pięknego. I tam władze gminy mają, a u nas…?

Trochę optymizmu w druhów próbował tchnąć Daniel Kusz członek zarządu powiatu, który zachęcał do sięgnięcia po środki z Ministerstwa Finansów

Teraz dla jednostek, które nie są w KSRG pojawiły się dodatkowe środki. W tym roku w sierpniu będą środki do pozyskania z Ministerstwa Finansów. Ważne jednak, by gmina w tym partycypowała i wówczas te pieniądze będą do pozyskania.

Za rok okrągły jubileusz, zawsze byłem zdania, że takie jednostki większe czy mniejsze, to jest zaplecze ludzi, którzy w pierwszej kolejności, jeśli cokolwiek będzie się działo, są gotowi stanąć do pomocy. Takie jednostki muszą być wspierane.

OSP Natalia za rok będzie obchodzić jubileusz 70 – lecia istnienia.

Dziś druhowie obawiają się, że jest przeznaczona na stracenie.

One thought on “Władysławów. „Gmina się nami nie interesuje” mówią druhowie z Natalii

  • przyciśnijcie Wojtkowiaka niech robi u siebie a nie miesza w Turku

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 + 8 =