Władysławów. Na jarmarku w Wyszynie
Nie trzeba było daleko szukać, żeby kupić przeróżne smakołyki i wyroby artystyczne. Wystarczyło w niedzielę odwiedzić Wyszynę, by zaopatrzyć się w regionalne produkty.
Jarmark Wyszyński stał się wczoraj królestwem lokalnych wystawców. Przechadzając się między barwnymi stoiskami, na których kupić można było zarówno rękodzieło, jak i produkty spożywcze przy okazji można też było posłuchać muzyki. W ofercie wystawców znalazły się przysmaki i lubiane swojskie specjały produkowane według starych polskich receptur i regionalnych przepisów. Kolejki ustawiały się przy stoiskach z tradycyjnie wypiekanymi chlebami, serami, winami, aromatycznymi herbatkami. Nie zabrakło robótek ręcznych, czy prac z wikliny oraz rzeźby. Także miłośnicy białej broni czy numizmatycy znaleźli coś dla siebie.
Ponadto można było za darmo przebadać się za pomocą podoskopu i zasięgnąć porady fizjoterapeuty. Na każdego czekał też rosół z gęsiny, z kluskami żelaznymi, czy chleb ze smalcem i ogórkiem. Wszystko przygotowane przez KGW Wyszyńskie Kasztelanki. Otwarty dla zwiedzających był także drewniany kościół z XVIII wieku.
Na jarmarku w Wyszynie, na nudę nie mogli narzekać również najmłodsi. Dla nich stworzono wielkie dmuchane miasteczko i kącik plastyczny. Odwiedzający mieli również okazję powrotu do przeszłości za sprawą wioski rycerskiej Zgromadzenia Wojów i Rycerzy Grodu Tura. Przybyłym tego dnia na jarmark czas umilały występy zespołów regionalnych: „Wyszynianki”, czy Turkowskiej Kapeli Podwórkowej „Kapela Zza Roga”. Z kolei Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Władysławów dała koncert pieśni marszowych.
Wydarzenie ma być imprezą cykliczną, więc już dziś zapraszamy wszystkich za rok.
































































