Władysławów. „Nie sztuką jest brać na czyjeś konto” – radny Wypych nie poparł budżetu na 2018 rok
Kilkanaście poprawek zmieniających wykorzystanie około miliona złotych zgłosili radni do projektu budżetu gminy Władysławów na 2018 rok. Odbudowa cmentarza ewangelicko – augsburskiego w m. Felicjanów, budowa fontanny w Rynku we Władysławowie, renowacja figury św. Nepomucena, czy budowa boiska szkolnego w Wyszynie – to tylko niektóre zadania, na których zniknęły środki z projektu budżetu.
28 grudnia, podczas sesji budżetowej Rady Gminy Władysławów w zgłoszonych poprawkach przez Komisję Budżetową i Rozwoju Gospodarczego, Komisję Zdrowia, Oświaty, Kultury Fizycznej i Spraw Socjalnych oraz Komisję Rolnictwa i Ochrony Środowiska znalazły się również wnioski o zdjęcie środków na odwodnienie w SP Wyszyna (10 tys. zł), zakup samochodu dla komunalki (60 tys. zł), czy przebudowę drogi w Chylinie (60 tys. zł).
I choć w większości postulowane wnioski zostały przyjęte, to do tych ostatnich odniesiono się już mniej przychylnie i pozostały w budżecie. A przy budowie drogi w Chylinie, której łączy koszt wynosi 260 tys. zł stwierdzono, że zmniejszenie o 60 tys. zł uniemożliwiłoby realizację zadania.
Radny Wypych nie poparł takiej wersji budżetu
Dochody przewiduje się na 34 mln 301 tys. zł, a wydatki na 34 mln 901 tys. zł. Różnica między dochodami, a wydatkami wyniesie 600 tys. zł. Deficyt ten gmina zamierza pokryć zaciągniętym kredytem. Rozchody z tytułu spłat rat kapitałowych i kredytów planuje się na kwotę 1 mln 200 tys. zł. Na koniec roku 2018 dług wyniósłby 3 mln 990 tys. zł, co by stanowiło 11,63 % dochodów w roku bieżącym.
I właśnie te liczby poruszyły radnego Ryszarda Wypycha, który jako jeden z dwóch wstrzymał się od głosu przy głosowaniu nad uchwałą budżetową.
Nad całą uchwałą wstrzymam się od głosu. Ta uchwała budżetowa powoduje, że w ostatnim roku naszego rządzenia, tak i pana wójta i nas radnych, bo na pewno nas więcej nie będzie, zadłużamy się o kolejne 600 tys. zł. Pozwalamy na branie kredytu 1 mln 800 zł przy spłacie 1 mln 200 tys. zł. Konsekwencją tego jest, że do 2024 roku będziemy spłacać 5 mln 790 tys. zł. (…) Nie sztuką jest brać na czyjeś konto. Ja nie wezmę odpowiedzialności za to, jakie zadłużenie zostawiamy – mówił radny ze Skarbek.
