Kosobudzki w końcu straci stanowisko? Kurator daje zgodę
Wielkopolski Kurator Oświaty pozytywnie zaopiniował odwołanie Sławomira Kosobudzkiego, dyrektora ZPE-W w Turku. Domagała się tego radna KO Elżbieta Michałowicz. Teraz czas na decyzję zarządu powiatu.
Na opinię kuratora trzeba było czekać. W trakcie procedury zwracał się on o dodatkowe materiały dotyczące dyrektora Zespołu Placówek Edukacyjno-Wychowawczych w Turku. Przedłużające się oczekiwanie budziło zniecierpliwienie. Elżbieta Michałowicz była już bliska złożenia skargi na opieszałość kuratora.
Ostatecznie opinia jest pozytywna. To ważny krok, ale samo stanowisko kuratora nie oznacza jeszcze odwołania dyrektora. Odpowiedzialność za dalsze działania spoczywa na zarządzie powiatu ze starostą Janem Smakiem z PiS na czele.
Michałowicz miała rację: umorzenie to nie niewinność
Radna KO stanowczo domagała się odwołania Kosobudzkiego podczas posiedzenia komisji edukacji 18 września, a następnie na sesji rady powiatu. W emocjonalnych wystąpieniach zwracała uwagę na odpowiedzialność osoby kierującej placówką edukacyjną.
Sednem sprawy jest warunkowe umorzenie postępowania karnego dotyczącego posiadania narkotyków. Michałowicz miała rację w zasadniczej kwestii: takie rozstrzygnięcie nie oznacza uniewinnienia. Sąd ustala popełnienie przestępstwa i winę sprawcy, choć odstępuje od skazania, poddając go próbie.
Brak wyroku skazującego nie zamyka więc dyskusji o standardach wymaganych od dyrektora. Szkoła przekazująca młodzieży komunikat „stop narkotykom” powinna być wiarygodna także poprzez postawę swojego kierownictwa.
Doniesienia o przemocy w polskich szkołach, także z użyciem noży, przypominają, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na osobach kierujących placówkami oświatowymi. Ustalenie przez sąd, że dyrektor popełnił przestępstwo związane z posiadaniem narkotyków, powinno skutkować niezwłocznym podjęciem i sprawnym przeprowadzeniem procedury jego odwołania.
Kurator wydał opinię. Co zrobi starosta?
Jan Smak wystąpił o opinię kuratora, bo tak nakazuje procedura, jednak jak dotąd nie zadeklarował publicznie wprost, że Kosobudzki zostanie odwołany. Dotychczas uchylono zawieszenie dyrektora i skierowano go na urlop. To nie rozstrzygnęło problemu dalszego kierowania placówką.
Sprawa ma również kontekst polityczny: Kosobudzki kandydował z list PiS do rady powiatu. Tym bardziej mieszkańcom należy się jasne stanowisko władz powiatu, a nie kolejne tygodnie niepewności.
Dziś najważniejsze pytanie dotyczy już zarządu powiatu. Czy po pozytywnej opinii kuratora odwołanie wreszcie nastąpi? Stanowcze wystąpienia Elżbiety Michałowicz podtrzymywały publiczną presję na wyjaśnienie sprawy. Teraz mieszkańcy mają prawo oczekiwać konkretnej decyzji i jej uzasadnienia.
Panie Starosto, proszę nie zwlekać z decyzją.
Dariusz Młynarczyk


