Blogm. TurekTemat dniaZdrowie

Turek. Pielęgniarki na zwolnieniach lekarskich. Efekt przemęczenia?

Zamknięta kuchnia i stołówka to nie jedyny problem z jakim musi się zmierzyć turkowski szpital. Jak się okazuje, boryka się on również (prócz nagminnym brakiem gotówki) z niedostateczną ilością personelu. „Przy okazji mojego pobytu w szpitalu dowiedziałem się, że jest problem z blokiem operacyjnym, że pielęgniarki, instrumentariuszki obsługujące blok operacyjny masowo poszły na zwolnienia lekarskie – mówił radny Marian Mirosław Marczewski. 

Jak wynika z wyjaśnień udzielonych radnemu przez dyrektora szpitala Grzegorza Gibaszka zwolnienia są wynikiem przemęczenia personelu.

Średnia pań to 50 i więcej lat. Ja widzę po jubileuszach, które wręczam paniom to jest 30, 35, niekiedy 40 pracy. Rocznie wykonujemy ponad 3000 zabiegów, to jest średnio ponad 8 zabiegów codziennie wliczając soboty, niedzielę i święta. To jest ogromny wysiłek tych pań. Zabiegi ortopedyczne, które wymagają wysiłku, chirurgiczne. Rozmawiałem z tymi paniami, które w tej chwili są na zwolnieniach i ludzki materiał po prostu potrzebuje trochę odpoczynku. Te zwolnienia są, gdzieś do około 31 sierpnia – mówił dyrektor lecznicy na sesji rady powiatu 29 sierpnia.

O tej sytuacji został powiadomiony Narodowy Fundusz Zdrowia w Poznaniu. Jak zapewnia dyrektor nie zaprzestano działalności żadnego z oddziałów. Jedynie zostały do końca tych zwolnień ograniczone planowe zabiegi na ginekologii. „Pełną parą idą” zabiegi ortopedyczne i chirurgiczne. W tej chwili dyrektor szpitala oczekuje na informację od przebywających na zwolnieniach pielęgniarek czy wrócą do pracy po 31 sierpnia.

Grzegorz Gibaszek przyznał, że brakuje kadry pracującej na bloku operacyjnym. Proponowane są pielęgniarkom kursy anestezjologiczne i instrumentariuszek. Koszty zostałyby pokryte przez szpital, niestety nie ma zainteresowania. – Każda z nich wie jaka to jest ciężka praca – mówił dyrektor.

Turkowski szpital to nie jedyna placówka w kraju, która boryka się z brakiem personelu. Na rynku pracy brakuje około 40 tys. pielęgniarek. O ile pozostałe oddziały są w pełnej obsadzie – w ostatnim czasie trafiło do mnie wiele podań, czy to z Konina, czy z Koła na oddziały wewnętrzne, ortopedyczny, chirurgiczny – to są ogromne braki, jeśli chodzi o instrumentariuszki i panie anestezjologiczne – podkreślał dyrektor szpitala.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 + dwanaście =