Turek. Pomnik „Nigdy więcej wojny” krzyczał o remont
Zapowiadany remont pomnika „Nigdy więcej wojny” właśnie się rozpoczął. Program prac konserwatorskich zakłada m.in. powrót do pierwotnego koloru pomnika.
Koszt renowacji jednego z najbardziej charakterystycznych symboli w Turku ma wynieść około 25 tys. zł. W ramach wykonanych prac, jak informowała na ostatniej sesji wiceburmistrz Joanna Misiak – Kędziora, pomnik ma zostać całkowicie odmalowany. Napis „Nigdy więcej wojny” ma zostać zamieniony na płytę granitową ze złotymi, wypukłymi literami. Nowy wygląd zyska również umieszczona na nim tablica informacyjna. Pod pomnikiem zamiast betonu będzie kostka.
Na czwartkowej sesji wiceprzewodniczący rady Dariusz Jasak zwrócił uwagę, iż przy okazji mogłyby na nim pojawić się dodatkowe akcenty.
Ten pomnik jest reliktem jakby socrealizmu i wielu mieszkańców Turku zgłasza mi postulaty, ażeby popracować nad tym pomnikiem i jakąś wizję artystyczną przedstawić, która uwzględniałaby elementy narodowe i symbole religijne.
Dla radnego Macieja Aniołczyka przesłanie „nigdy więcej wojny” jest uniwersalnym przesłaniem, że nie potrzeba pomnika ubogacać o dodatkowe symbole.
Nie tylko pomnik, ale i ulice przy nim krzyczą o remont
Burmistrz Turku podkreślił, że pomnik wręcz krzyczał „zróbcie coś ze mną”. Jeżeli tak ma wyglądać pamięć o osobach, które zginęły podczas II wojny światowej, to lepiej żeby tego pomnika nie było. Przypomniał, że do sprawy jego remontu próbowano już podejść przy pomocy harcerzy, aby zgłosili projekt do budżetu obywatelskiego. Zakładał on nie tylko renowację pomnika, ale i terenu wokół niego. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósłby 150 tys. zł.
Podkreślono, że postulat wizualizacji jest jak najbardziej słuszny, ale w przyszłości. Jak zauważono wokół pomnika są drogi i chodniki powiatowe. Jeżeli powiat w końcu weźmie się za ul. Legionów Polskich, ul. Piłsudskiego oraz Kolską Szosę, w rejonie gdzie usadowiony jest pomnik – to wtedy można podejść wspólnie do zadania w ten sposób, żeby koncepcja nie kolidowała z przebudową skrzyżowania. Pod warunkiem, że ktoś będzie do tego poważnie podchodził, bo w innym przypadku będzie to mijało się z celem. – mówił Romuald Antosik.
W tym roku mija 80. rocznica wybuchu II wojny światowej. Z remontem nie można już było dłużej czekać – chcemy, żeby on był odtworzony w formie pierwotnej, żeby był schludny. Bo ma on budzić nie emocje negatywne tylko przypominać do czego doszło w naszym mieście swego czasu – kontynuował włodarz Turku dodając, że pomnik wróci do pierwotnego koloru, czyli szarego.
Przewiduje się, że prace zostaną ukończone na 1 maja. Jak wiadomo od wielu już lat odbywa się tego dnia wiec Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz SLD.





