BlogGospodarkam. TurekTemat dnia

Budżet Turku skrajnie zachowawczy z żenująco niskim pułapem inwestycji

Burmistrz Romuald Antosik ustanowił niechlubny rekord. Na rok 2020 zaplanował budżet miasta z rekordowo niskimi wydatkami na inwestycje. Radni stosunkiem głosów 11:8 ów projekt zatwierdzili. Na wydatki majątkowe w roku przyszłym zabezpieczono jedynie 4,4 mln złotych.

Prawie każdy samorząd miał olbrzymie kłopoty ze spięciem swojego budżetu na rok 2020. Jest to pochodna cynicznej polityki rządu prowadzącej do obniżania zaufania do samorządów. Rząd PiS finansowanie swoich populistycznych obietnic wyborczych w dużej części przerzuca na barki samorządów. Narzuca im nowe zadania nie zabezpieczając na ich realizację odpowiednich środków finansowych. To jest obiektywny fakt. Niestety w Turku ta cyniczna polityka rządu jest wykorzystywana jako pretekst do nicnierobienia.

Lektura przyszłorocznego budżetu prowadzi do jednego wniosku: niemoc i intelektualne lenistwo bije po oczach.

Przy dochodach własnych na poziomie ok. 50 milionów złotych plus dochodach z majątku komunalnego na poziomie ok. 5 milionów złotych na inwestycje majątkowe przeznacza się jedynie 4,4 mln zł!

Jest to rekordowo niska suma zaplanowana na inwestycje nie tylko za kadencji burmistrza Antosika, ale chyba w ogóle najniższa kwota w XXI wieku.

Budżet Antosika bez wizji, bez ambicji i pomysłu

Przyglądając się budżetom uchwalanym za rządów Romualda Antosika trudno dostrzec jakie miasto chce zostawić na koniec swojej burmistrzowskiej kariery. Jedynie dwie rzeczy przewijają się jako konsekwentnie realizowany jego autorski pomysł. Burmistrz obniża zadłużenie Turku (to raczej należy zaliczyć jako pozytyw). Było ono wcześniej wysokie, ale daleko mu jeszcze było do stanów alarmujących.

Druga rzecz to OSiR przy ul. Armii Krajowej, który będzie miał „piętno” rządów Antosika. Na początku powstał wodny plac zabaw – udany i trafiony chociaż niekoniecznie najtańszy pomysł. Obok niego powstanie centrum sportów plażowych. Po fiasku jego realizacji w minionej kadencji burmistrz wpisał tę inwestycję do przyszłorocznego budżetu.

Pozostałe nieliczne inicjatywy inwestycyjne z czasów Antosika wynikają albo z przypadku albo z kontynuacji zamierzeń burmistrza Czapli.

  • Getec – niemiecka firma pojawiła się na naszym rynku po rozpisaniu pierwszego przetargu na dostawy ciepła dla miasta; przetargu rozpisanego przez Zdzisława Czaplę.
  • osiedle przy ul. Orzeszkowej i Sportowej – proces przygotowania inwestycji został rozpoczęty i realizowany za kadencji Czapli.
  • Deveris – sprowadzenie tej firmy do Turku to w 100% „zasługa” Romualda Antosika. Nie wiadomo tylko czy burmistrz do tego „ojcostwa” przyznaje się.
  • Geotermia – radny Jasak trafnie przypomina, że Romuald Antosik zgłosił wniosek o dofinansowanie odwiertu na odczepnego, żeby zamknąć usta ówczesnej opozycji. To nie był pomysł burmistrza. Ku jego zaskoczeniu NFOŚiGW przyznał dofinansowanie na wykonanie pierwszego odwiertu. Jednak do sukcesu turkowskiej geotermii droga jeszcze bardzo, bardzo daleka i bardzo kosztowna.
  • Elektrownia Kawasaki – jeżeli powstanie, to też nie będzie to zasługa burmistrza Antosika. Na miano ojca chrzestnego tej inwestycji zapracował już sobie koniński parlamentarzysta PO.

Jakie inwestycje zaplanowano w przyszłym roku?

Zanim wymienimy nieliczne inwestycje zaplanowane na przyszły rok, warto sobie uzmysłowić jak bardzo zachowawczy budżet zaakceptowała wczoraj rada miasta. Na wydatki majątkowe zaplanowano jedynie 4,4 mln zł.

Cały budżet opiewa na kwotę ok. 125 milionów złotych. Stąd prosty rachunek, że inwestycje stanowią zaledwie 3% wydatków miasta. To skandalicznie żenująco niski wynik.

Przyjmuje się, że proinwestycyjne budżety mają wydatki majątkowe na poziomie minimum 20-25% ogólnych wydatków. Jak ocenić turkowskie 3%? Antysamorządowa polityka rządu PiS nie powinna być usprawiedliwieniem do aż takiej inwestycyjnej niemocy i intelektualnego lenistwa.

Wydatki majątkowe zaplanowane na rok 2020
  • budowa ul. Witosa na os. Wyzwolenia – 1,5 mln zł;
  • budowa drogi wewnętrznej przy blokach na ul. Kączkowskiego – 1,3 mln zł (ta inwestycja była wpisana już do budżetu na rok 2019, ale nie została zrealizowana);
  • budowa centrum sportów plażowych – 1,03 mln zł;
  • przebudowa księgarni w budynku muzeum – 117 tys. zł (wkład własny do planowanej dotacji z UMWW);
  • oświetlenie ulic – 200 tys. zł (wkład pieniężny do kaliskiej spółki Oświetlenie uliczne i drogowe)
  • dotacja dla szpitala na zakup tomografu – 50 tys. zł;
  • zakup komputerów dla urzędu miasta – 50 tys. zł;
  • zakup i montaż hydrantu w MDK – 40 tys. zł;
  • rezerwa celowa na inwestycje – 133 tys. zł.

Jak widać tylko cztery pierwsze pozycje można nazwać w potocznym rozumieniu inwestycjami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

19 + pięć =