Dobry start zawodnika Klubu Striker na Pucharze Polski Low – Kick
Od piątku 1 października do niedzieli w Starachowicach odbył się Puchar Polski Low – Kick Polskiego Związku Kickboxingu. Turniej zgromadził 150 zawodników z całej Polski. Dla ścisłej kadry juniorów z klubu przy ul. Mickiewicza był to ostatni sprawdzian przed Mistrzostwami Europy. Olek Kowalczyk nie miał przeciwnika i tym razem musiał obejść się smakiem, natomiast Szymon Kałużny, jak na średnią wagę przystało, pretendentów do walki o złoto miał najwięcej z całej kategorii wiekowej.
W piątek standardowo odbyła się weryfikacja, waga Szymona „zgadzała się” i w sobotę mógł przystąpić do walk eliminacyjnych. W pierwszym pojedynku Szymon zmierzył się z Oskarem Sobierajem, zawodnikiem klubu Czerwony Smak z Poznania. Szymon miał już okazję walczyć z Sobierajem na Mistrzostwach Polski i podobnie, jak tam na punkty wygrał swój pojedynek.
W półfinale Szymon skrzyżował rękawice z zawodnikiem NAK Muay Thai Szczecin. Trenerem klubu jest Marcin Parcheta- wielokrotny mistrz świata Muay Thai, zawodowo walczący dla takich organizacji jak FEN czy KSW. Słynący z „ciężkiej nogi” Szymon od początku walki ustawiał niskimi kopnięciami wytrącając przeciwnika z równowagi. W pewnym momencie kopnięcia tak się skumulowały, że noga zawodnika ze Szczecina zaczęła odmawiać posłuszeństwa. Trener Więcławek od razu to zauważył. Po jego szybkim sygnale Szymon wykorzystał tę sytuację i serią niskich kopnięć spowodował, że jego rywal był liczony, aż trzykrotnie. To na pewno duży cios dla sztabu trenera ze Szczecyna, gdyż oznaczało to zwycięstwo przed czasem.
Wygrana i tytuł Najlepszego Zawodnika dla Szymona Kałużnego
Ta kategoria wagowa była bardzo mocno obstawiona. By dotrzeć do finału trzeba było stoczyć w najgorszym przypadku aż 3 pojedynki. Drugi półfinał kategorii Szymona był bardzo dynamiczny i na tyle destrukcyjny, że żaden z półfinalistów nie był w stanie wyjść do walki o złoto. Szymon wygrał swoją kategorie, a także został wybrany Najlepszym Zawodnikiem wśród juniorów młodszych. Cieszy fakt, że zawodnik wyszedł bez żadnej kontuzji z całego turnieju. Świadczy to o wyśmienitej technice oraz „wyrachowaniu” podczas walki.
Całość wyjazdu została pokryta przez restauracje Hacjenda z Malanowa. Z zawodnikiem przebywał trener Kamil Więcławek.
Klub składa podziękowania za wsparcie naszego stowarzyszenia dla wszystkich osób i firm, które na co dzień pomagają nam wspinać się ku wymarzonym sportowym celom. Bez Was nie byłoby nas! By szczyty zdobywać! Najlepsza Pizzeria w Uniejowie – Pico Belo, Dźwig Met-Tomasz Piaseczny, Wojbud Piętno – Marcin Wojciechowski, FPE Systems, -InfoBase – systemy Informatyczne, Łukasz Milczarek oraz Waldek Werbiński, WłodarTRANS, radnemu Pawłowi Kwiatkowskiemu, Gosi i Jarkowi Janusikowi za wsparcie medyczne – właścicielom Apteki Zielonej, firmie Energo – Trans – Met.





