Dożynki w Dziadowicach. Ostry polityczny spór. Bartosik kontra Młynarczyk
Święto plonów w Dziadowicach miało być przede wszystkim podziękowaniem dla rolników. Poseł Ryszard Bartosik szybko zamienił jednak swoje wystąpienie w ostry atak na rząd Donalda Tuska. Odpowiedział mu Dariusz Młynarczyk, zarzucając parlamentarzyście manipulacje i przypominając fakty, o których ten wolał nie mówić.
Dożynki gminno-parafialne odbyły się w niedzielę, 23 sierpnia, na placu przy Szkole Podstawowej w Dziadowicach. Uroczystości rozpoczęła msza święta w miejscowej kaplicy. W kazaniu pojawił się m.in. wątek stałości poglądów i niezmieniania barw. Kilkadziesiąt minut później słowa te nabrały nieoczekiwanie bardzo politycznego znaczenia.
Bartosik: od podziękowań do „złodziejskiego rządu”
Ryszard Bartosik, obecnie poseł klubu Rozwój Plus, rozpoczął od podziękowań dla rolników, jednak szybko przeszedł do frontalnego ataku na rząd. Padły określenia o „złodziejskim” i „antyrolniczym” rządzie, oskarżenia dotyczące kosztów produkcji czy cen paliw, a także dobrze znane z wcześniejszych wystąpień Bartosika argumenty dotyczące Mercosur, Zielonego Ładu i produktów rolnych z Ukrainy.
Nie był to pierwszy taki przypadek. Podobny sposób przemawiania poseł prezentował już podczas tegorocznych dożynek w Kawęczynie, Dobrej i Przykonie. W Dziadowicach polityczna retoryka była jednak wyjątkowo ostra.
Na wystąpienie posła odpowiedział Dariusz Młynarczyk, który podczas uroczystości reprezentował wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, posłankę KO Małgorzatę Gromadzką.
Młynarczyk najpierw podziękował rolnikom za pracę wykonywaną mimo suszy, przymrozków, nawałnic i niepewności cenowej. Podziękował za to, że biorą odpowiedzialność za swoje gospodarstwa
– Bezpieczeństwo żywnościowe Polski nie zaczyna się w sklepie. Zaczyna się tutaj, na polskiej wsi, w gospodarstwie i na polu – podkreślał.
Życzył rolnikom godnego wynagrodzenia za pracę, przewidywalności oraz poczucia, że państwo i samorząd stoją po ich stronie.
Młynarczyk odpowiedział na zarzuty posła
Lider KO w powiecie tureckim zaznaczył, że nie jest zwolennikiem prowadzenia ostrej politycznej polemiki podczas święta plonów, ale po wystąpieniu Bartosika – jak stwierdził – nie może pozostawić bez odpowiedzi „litanii kłamstw i manipulacji”.
Pierwszym tematem był Mercosur. Młynarczyk przypomniał, że przełomowe uzgodnienie umowy nastąpiło już w 2019 roku, gdy w Polsce rządziło PiS. Obecny polski rząd w styczniu 2026 roku głosował przeciw zgodzie na jej podpisanie.
Od 1 maja umowa jednak weszła w życie i jest stosowana tymczasowo. Pierwsze dane MRiRW nie potwierdzają czarnych scenariuszy prezentowanych przez Bartosika. W maju wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do krajów Mercosur wzrosła w porównaniu z majem poprzedniego roku, natomiast import spadł.
W przypadku Zielonego Ładu Młynarczyk przypomniał rolę polityków PiS w okresie wdrażania jego rolniczych założeń. Unijnym komisarzem ds. rolnictwa był wówczas Janusz Wojciechowski, związany z PiS, który publicznie przedstawiał Zielony Ład również jako szansę dla rolnictwa i bronił jego założeń. Wojciechowski wprost zachwalał, że Zielony Ład to program PiS.
Kolejnym tematem było zboże z Ukrainy. Młynarczyk przypomniał Bartosikowi okres, gdy ten był wiceministrem rolnictwa, a do Polski napływały duże ilości ukraińskiego zboża. Obecnie obowiązuje bezterminowy zakaz importu do Polski m.in. pszenicy, kukurydzy, rzepaku i innych produktów rolnych z Ukrainy.
Karetka w Malanowie i wiarygodność posła
Młynarczyk przeszedł następnie do spraw lokalnych i zarzucił Bartosikowi brak wiarygodności w kwestii bezpieczeństwa, tj. zdrowia i życia mieszkańców gminy Malanów.
Przypomniał jego zdecydowany sprzeciw wobec przeniesienia jednej z karetek pogotowia do Malanowa. Bartosik rzeczywiście od początku publicznie protestował przeciw temu rozwiązaniu, pomimo iż na terenie gminy gwałtownie wzrosła liczba wypadków, a czas dojazdu karetek w ponad 40% przekraczał limit 15 minut. Od 1 lipca karetka stacjonuje już w Malanowie.
Według Młynarczyka zamiast walczyć o czwarty zespół ratownictwa medycznego dla całego powiatu poseł wybrał konflikt między mieszkańcami Turku i gminy Malanów.
„Stałość poglądów” wróciła ze sceny
Najbardziej osobisty fragment polemiki nawiązywał do słów wypowiedzianych podczas mszy o stałości poglądów i niezmienianiu barw.
Młynarczyk zwrócił uwagę, że Bartosik mandat poselski zdobył z listy PiS, ale dziś zasiada już w Klubie Parlamentarnym Rozwój Plus. Zarzucił Bartosikowi zdradę wyborców PiS i brak odwagi, by zrezygnować z mandatu posła w takiej sytuacji.
Na tym spór się nie zakończył. Po wystąpieniach pozostałych gości Bartosik ponownie wszedł na scenę, by odpowiedzieć Młynarczykowi. Zamiast uspokoić ton, kontynuował polityczny atak i personalne oskarżenia.
W efekcie święto plonów, które powinno należeć przede wszystkim do rolników, zostało częściowo przykryte polityczną awanturą. I trudno uciec od wrażenia, że to właśnie poseł Bartosik zrobił najwięcej, aby dożynkową scenę zamienić tego dnia w partyjną mównicę.
Fot. CKiBP Malanów


