BlogGospodarka

Finanse szpitala starosta omówił w 3 minuty bez podania żadnych kwot

W porządku obrad ostatniej sesji rady powiatu znalazł się punkt „Informacja zarządu powiatu o podejmowanych inicjatywach i działaniach zmierzających do poprawy sytuacji finansowej i infrastruktury szpitala i uzyskanych efektach”. Temat poważny tak jak poważne są kłopoty finansowe SP ZOZ Turek. Do tematu jednak niepoważnie podszedł starosta Dariusz Kałużny (PiS).

Szpital w Turku tonie pod balastem zadłużenia, złego nim zarządzania oraz niedofinansowania ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. W 2018 r. SP ZOZ Turek osiągnął stratę netto w wysokości 2,5 mln złotych. W 2019 r. ta strata przekroczy najprawdopodobniej 3,0 mln złotych. Zadłużenie szpitala zaczęło pikować i doszło do blisko 19 mln złotych. Pisaliśmy o tym w artykule PiS zatapia szpital. Zadłużenie już prawie 19 mln zł! Z tego powodu rada powiatu na październikowej sesji przyjmowała program naprawczy, który przedstawiał dyrektor Krzysztof Sobczak (PiS).

W analizie przyczyn wystąpienia trudnej sytuacji finansowej szpitala czytamy:

Bardzo niekorzystnym zjawiskiem jest ujemna wartość kapitału własnego. Sytuacja jednostki w obszarze zadłużenia wskazuje, że udział zobowiązań w finansowaniu majątku przekracza granice uznane za bezpieczne i świadczy o bardzo wysokim poziomie udziału kapitałów obcych w finansowaniu majątku.

Czyżby PiS uruchomił program „Szpital minus” czyt. „Szpital za złotówkę”?

Szpital tonie, a starosta z radnymi bawi się jak na Titanicu

W takiej sytuacji kondycja finansowa szpitala powinna być monitorowana przez radnych na bieżąco, przede wszystkim na każdej sesji. W listopadzie nie było tematu SP ZOZ Turek w porządku obrad. Na grudniowej sesji radni mieli zapoznać się z Informacją zarządu powiatu o podejmowanych inicjatywach i działaniach zmierzających do poprawy sytuacji finansowej ... Cały punkt zajął radnym raptem 8 minut. Omówienia sytuacji finansowej szpitala podjął się starosta Kałużny, któremu zajęło to całe 3 minuty, podczas których nie podał żadnej kwoty. Dyskusja, chociaż to za duże słowo do tego co się działo, skoncentrowała się na „sukcesie” jakim miało być… podniesienie szlabanów przy wjeździe do lecznicy.

Były starosta, a obecnie podobno opozycyjny radny Mariusz Seńko (PSL) kwestionował „sukces” w postaci podniesienia szlabanów oraz chwalił posła PiS!

Ponarzekał jeszcze, że radni nie otrzymali nowych danych o sytuacji szpitala. Te nowe dane miałyby pokazywać stan na koniec października. Sesja rady powiatu odbyła się 30 grudnia. Mariusz Seńko także nie podawał żadnych kwot przy omawianiu problemów finansowych turkowskiej lecznicy.

Temat katastrofy finansowej w szpitalu został odfajkowany po upływie 8 minut.

Postawa radnych PSL coraz bardziej przypomina objawy syndromu sztokholmskiego. Przy głosowaniu budżetu na rok 2020 radni PSL także zgodnie podnieśli rączki w górę. Nie dziwi już nic …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 + 1 =