PiS zatapia szpital. Zadłużenie już prawie 19 mln zł!
Szokujące dane ujrzały światło dzienne na sesji rady powiatu. Za pierwsze półrocze 2019 r. strata na działalności podstawowej turkowskiego szpitala wyniosła ok. 1,8 mln zł. Zadłużenie SP ZOZ w Turku na koniec czerwca osiągnęło poziom ok. 18,9 mln złotych. Rządzący w powiecie PiS zatapia szpital, a radni nie podejmują dyskusji. Trudno orzec, co bardziej szokuje.
O kondycji turkowskiej lecznicy pisaliśmy wielokrotnie. We wrześniu 2018 r. w artykule Dyrektor szpitala kłamie jak Morawiecki, a dług rośnie przywołana został informacja, że zadłużenie na koniec czerwca ubr. wynosiło 14,790 mln złotych. Minął rok, PiS z roli współodpowiedzialnego stał się od listopada 2018 całkowicie odpowiedzialnym za powiat, a w tym za szpital. I mamy tego teraz skutki.
Jak przyznał na sesji dyrektor Krzysztof Sobczak na koniec pierwszego półrocza 2019 zobowiązania SP ZOZ w Turku wynoszą 18,884 mln zł!
W ciągu jednego miesiąca (maj – czerwiec) wzrosły o blisko 2 mln zł. Natomiast strata na sprzedaży (na działalności podstawowej) za pierwsze półrocze 2019 wyniosła aż 1,81 mln złotych. Zobowiązania wymagalne są na poziomie 1,69 mln zł i ciągle rosną.
Od lipca obowiązują nowe kontrakty podpisane przez dyrektora szpitala na przełomie maja i czerwca. One powodują dalsze pogarszanie się sytuacji finansowej szpitala. Odpisy amortyzacyjne nie pokryją straty na koniec roku. W marcu radnym powiatu przyjdzie podjąć decyzję albo o likwidacji szpitala albo o pokryciu jego straty z budżetu powiatu. Skarbnik Teresa Borkowska informowała na sesji radnych, że wiązać się to będzie zapewne z koniecznością ograniczenia niektórych planowanych inwestycji.
Wzrost zadłużenia SP ZOZ w Turku na przestrzeni lat
| Lp. | Wyszczególnienie | 31.12.2014 | 31.12.2015 | 31.12.2016 | 31.12.2017 | 30.06.2018 | 30.06.2019 |
| 1. | zobowiązania | 12,253 mln | 12,849 mln | 12,856 mln | 13,863 mln | 14,790 mln | 18,884 mln |
| w tym wymagalne | 2,898 mln | 2,900 mln | 1,086 mln | 1,824 mln | 1,690 mln |
Tak dramatyczny skok zadłużenia wyraźnie pokazuje, że radny sejmiku Krzysztof Sobczak (PiS) nie radzi sobie na stanowisku dyrektora szpitala. Odpowiedzialność za powołanie na stanowisko dyrektora lecznicy osoby bez odpowiednich kwalifikacji ponoszą starostowie Kałużny i Karski. Także przewodnicząca Komisji Zdrowia Krystyna Szkudlarek-Graczyk, która zasiadała w komisji konkursowej mającej wyłonić kandydata na dyrektora SP ZOZ w Turku, wzięła na siebie współodpowiedzialność za decyzje podejmowane przez PiSiewicza Sobczaka. Szokujące nie mniej od wysokości zadłużenia szpitala jest brak dyskusji radnych. Próbował coś tam dopytywać się Mariusz Seńko, ale szybko skończył.
Na początku roku w artykule Starosta igra z bezpieczeństwem zdrowotnym mieszkańców powiatu? przestrzegaliśmy:
W tak krytycznej sytuacji finansowej szpitala powołanie na dyrektora osoby bez doświadczenia w zarządzaniu placówkami ochrony zdrowia jest igraniem z bezpieczeństwem zdrowotnym mieszkańców powiatu.
W marcu 2020 r. powiat jeszcze będzie stać na pokrycie straty szpitala, ale co dalej? Pozostawianie na czele turkowskiej lecznicy osoby pokroju Krzysztofa Sobczaka może spowodować, że do końca kadencji szpital nie przetrwa. Być może i taki jest plan Prawa i Sprawiedliwości. W mediach ogólnopolskich co rusz przewija się pogląd, że PiS będzie dążyć do likwidacji kilkudziesięciu szpitali w Polsce. Czy zlikwidują także szpital w Turku?


