Bloggm. TurekGospodarka

Gm. Turek. Mieszkańcy Obrębizny walczą o 800 m drogi

„Problem drogi jest znany od przeszło 10 lat. Czekamy cierpliwie i może jakieś konkretne kierunki, decyzje w końcu zostaną podjęte? Naszym marzeniem i pragnieniem jest 800 metrów drogi, aby zamknąć ten niebezpieczny odcinek drogi z Szadowa”.– mówili reprezentanci Obrębizny na ostatniej sesji Rady Gminy Turek.

Mieszkańcy tej miejscowości boją się o bezpieczeństwo dzieci. Jak mówią jest tam wąski odcinek drogi. Nie ma pobocza. Dochodzi co jakiś czas, do tego, że samochód ląduje w rowie. Są już zniecierpliwieni pisaniem pism. – Nie będziemy pisać pisma do pisma. Odpowiedź do odpowiedzi. To nas nie satysfakcjonuje. Czekamy za konkretną odpowiedzią, za rozwiązaniem problemu – mówią.

Są wdzięczni za świetlicę wiejską i oświetlenie, ale jak podkreślają to właśnie o tę drogę prosili w pierwszej kolejności. Pytają, czy musi dojść do tragedii żeby w końcu coś w kierunku budowy drogi zrobić?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

Wójt Karol Mikołajczyk nie spieszył się z odpowiedzą mieszkańcom Obrębizny. Jak sam stwierdził nie miał zamiaru odpowiadać, jednak zdecydował się na nią:

Na terenie gminy mamy ponad 150 km dróg. Gruntowych mamy 75 km, w tym te wasze 800 metrów. W Albertowie do torów i za torami, całe 2 – 3 osiedla na Obrzębinie, cały Cisew Mały – ludzie tam mieszkają ponad 30 lat, Grabieniec, cały Słodków Kolonia – ludzie tam 40 lat mieszkają. W Turkowicach ul. Konwaliowa, Korytków – dwie drogi osiedlowe,  Żuki. Mógłbym wymieniać w nieskończoność. Mamy ponad 70 km dróg do zrobienia i teraz możemy dyskutować, która droga jest ważniejsza, która w pierwszej kolejności – mówił wójt gminy.

Co prawda w tej kadencji priorytetem będą drogi, jednak nie będzie łatwo sprostać oczekiwaniom wszystkich, bo nie pozwalają na to możliwości finansowe. Jak podkreślił włodarz gmina na inwestycje ma 2 – 3 mln zł rocznie. Samorządowcy duże nadzieje wiążą z Funduszem Dróg Samorządowcy.

– to nie jest tak, że nie chcemy tej drogi pobudować. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Nie mówimy o inwestycjach rzędu paru tysięcy złotych. Te 800 m przy dzisiejszych cenach może kosztować około 600 – 800 tys zł – zaznaczył Karol Mikołajczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiemnaście − 9 =