Powiat TureckiSpołeczeństwoTurek24Wiadomości

Kabaret. Kuriozalny komunikat starostów i dyrektora szpitala

Najnowszy komunikat podpisany przez starostów i dyrektora szpitala bardziej przypomina kabaret niż poważne stanowisko władz powiatu i szpitala. Sanepid w Turku nie potwierdził zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów, choć wskazał na uchybienia sanitarne, m.in. brudne lampy i owady wewnątrz kloszy. To kolejne ustalenia podważające narrację władz o rzekomym zalaniu chirurgii.

Mimo wcześniejszych dokumentów i oficjalnych odpowiedzi instytucji publicznych, autorzy komunikatu (starosta Jan Smak, wicestarosta Władysław Karski, dyrektor Jacek Sawicki) nadal podtrzymują wersję o rzekomym zalaniu oddziału chirurgii. Co więcej, jako argument przywołują fakt, że spółka DaVita prowadzi obecnie prace remontowe na własny koszt.

Problem w tym, że sama spółka DaVita jasno wskazała, iż prowadzone obecnie prace nie mają żadnego związku z rzekomą awarią ani zalaniem chirurgii. Jak wynika z korespondencji przekazanej jednemu z lokalnych stowarzyszeń, remont był ustalony z dyrekcją szpitala znacznie wcześniej i dotyczy modernizacji instalacji związanej ze stacją uzdatniania wody.

Innymi słowy — obecne roboty nie są usuwaniem skutków żadnej awarii, lecz wcześniej zaplanowaną modernizacją.

To stawia najnowszy komunikat władz powiatu w jeszcze bardziej niezręcznym świetle.

Czy wszyscy się mylą, tylko starostwo ma rację?

W tej sprawie mamy już stanowiska kilku niezależnych podmiotów.

  • Operator stacji dializ zaprzeczył awarii.
  • Wojewoda Wielkopolski poinformował, że kontrola nie potwierdziła ani awarii kanalizacji, ani zalania oddziału chirurgii.
  • Również dokumenty Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Turku nie potwierdzają narracji o katastrofalnym zalaniu.

Wręcz przeciwnie — z dokumentacji PSSE wynika jednoznacznie:

„Stwierdzony stan sanitarno – higieniczno – techniczny nie stanowił zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów.”

To zdanie jest absolutnie kluczowe.

Bo skoro stan oddziału nie stanowił zagrożenia dla życia i zdrowia, to dlaczego opinii publicznej przedstawiono obraz sytuacji sugerujący pilne, dramatyczne skutki zalania?

Co naprawdę wykazał Sanepid?

Kontrola sanepidu wskazała uchybienia, ale miały one charakter sanitarny i porządkowy.

W dokumentach pojawiają się m.in. informacje o:

  • zabrudzonych lampach,
  • muchach znajdujących się wewnątrz lamp,
  • innych uchybieniach higieniczno-technicznych na oddziale.

To oczywiście są sprawy wymagające reakcji i poprawy standardów, jednak trudno je utożsamiać z narracją o nagłym zalaniu spowodowanym awarią kanalizacji stacji dializ.

Coraz mocniej wygląda to na próbę stworzenia wygodnej wersji wydarzeń, która nie wytrzymuje konfrontacji z dokumentami.

Kabaret czy kryzys wiarygodności?

Im więcej dokumentów trafia do redakcji, tym bardziej kuriozalnie brzmi ostatni komunikat starostów i dyrektora.

Bo jeśli operator stacji dializ mówi jedno, wojewoda mówi drugie, sanepid wskazuje coś jeszcze innego, to czy naprawdę mamy uwierzyć, że wszyscy się mylą, a tylko starostwo i dyrekcja szpitala mają monopol na prawdę?

To nie tylko budzi poważne wątpliwości.

To zwyczajnie ośmiesza urząd starosty i podważa zaufanie mieszkańców do oficjalnych komunikatów władz powiatu.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziesięć + 16 =