PiS rozpoczęło polityczną akcję zatapiania PSL
Grzegorz Gibaszek został powołany na pełniącego obowiązki dyrektora SP ZOZ w Turku. Decyzja zarządu powiatu nie była jednomyślna. Wicestarosta Dariusz Kałużny (PiS) głosował przeciw.
Na sesji Rady Powiatu Tureckiego do sprawy odniósł się radny Marian Marczewski. Lider SLD skomentował ten fakt jako wotum nieufności ze strony wicestarosty dla dotychczasowego dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Zdrowia. Radny podkreślił także, że takie demonstracyjne głosowanie w bardzo ważnej sprawie personalnej świadczy o politycznym rozłamie w koalicji PSL/PiS.
PiS pogrąży turkowski szpital?
Dyrektor Grzegorz Gibaszek poinformował radnych, że nowe przepisy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników służby zdrowia dla turkowskiego szpitala oznaczają konieczność znalezienia dodatkowych środków w wysokości ok. 550 tys. złotych. W następnych latach ten koszt będzie wzrastał.
Rządzące w kraju PiS uchwalając podwyżki przerzuciło ciężar ich sfinansowania bezpośrednio na placówki medyczne i/lub na samorządy. W NFZ nie ma na ten cel ani złotówki. Takie ustawowe rozwiązanie jest szczególnie groźne dla szpitali powiatowych. W sytuacji jakiej znalazł się SP ZOZ w Turku ratunkiem może być jedynie wsparcie ze strony samorządu powiatowego. Pytanie jak długo będzie go na to stać?
Na posiedzeniu komisji budżetowej oraz zdrowia radny Dariusz Młynarczyk przypominał, że poprzednie podwyżki dla pielęgniarek w 2015 r. (tzw. „zembalowe”) miały jasno zdefiniowane finansowanie ze środków NFZ.
Lokalny PiS nie interesuje się sytuacją w turkowskim szpitalu
Bardzo znamienna była nieobecność radnych PiS na posiedzeniu Komisji Zdrowia, na którym omawiano problemy finansowe szpitala. Inną postawę zaprezentowali radni PSL. Oprócz członków komisji na posiedzeniu pojawili się także: starosta Mariusz Seńko oraz przewodniczący rady Tadeusz Gebler.
Strusia postawa radnych PiS kontrastowała z byłą aktywnością lidera PiS Ryszarda Bartosika, który w przeszłości dawał się poznać jako „specjalista” od służby zdrowia. Dzisiaj także poseł Bartosik jakby zapadł się pod ziemię i o problemach szpitala nie wypowiada się.
Kto będzie winny upadku szpitala?
Marian Marczewski na sesji przestrzegał starostę, że PiS będzie się teraz dystansował politycznie od problemów SP ZOZ w Turku. Pierwszą oznaką takiej strategii był sprzeciw wicestarosty wobec powołania Grzegorza Gibaszka na p.o. dyrektora. Przy pierwszej lepszej okazji PiS powie, że był przeciw Gibaszkowi i odpowiedzialność za szpital w całości spadnie na PSL.
W sytuacji gdy szpital „musi” znaleźć dodatkowe ok. 550 tys. zł na podwyżki, to sytuacja w lecznicy nie będzie się poprawiać. PiS będzie miało alibi, a PSL będzie musiało brać pełną odpowiedzialność na siebie. Operacja zatapiania została rozpoczęta.
