Post scriptum do ostatniej sesji Rady Powiatu
Grupą kilkunastu nauczycieli ze wszystkich szkół powiatowych wzięliśmy udział w ostatniej sesji rady powiatu chcąc w imieniu nauczycieli wszystkich powiatowych placówek oświatowych przedstawić stanowisko i postulaty strajkujących, z pełną świadomością kompetencji organu prowadzącego. Tylko tyle i aż tyle. Prawdopodobnie po dopuszczeniu do głosu na początku sesji nie bralibyśmy udziału w dalszej jej części.
Z zupełnie niezrozumiałych powodów „jakiś geniusz” uznał, że w imię „równego traktowania wszystkich gości” powinniśmy czekać na koniec. Niestety prawie wszyscy radni rządzącej większości – głównie PiS i „Niezależni”, z którymi często współpracujemy przy różnych okazjach, postanowili pokazać nam „nasze miejsce w szeregu”. Szkoda, że radni wśród których są także nauczyciele lub osoby, które mają nauczycieli wśród najbliższej rodziny nie potrafili wznieść się ponad interes politycznej większości.
Jednak po przeanalizowaniu na zimno całej sytuacji muszę uznać, że dobrze się stało i powinniśmy podziękować autorowi tego „genialnego pomysłu”. Mogliśmy dzięki temu dowiedzieć się wielu „ciekawych” rzeczy. Usłyszeliśmy na przykład kilkukrotnie, od starosty Dariusza Kałużnego, że tryb potrącania wynagrodzenia strajkującym nauczycielom jest tylko, zgodnie z prawem, kompetencją dyrektora szkoły i organ prowadzący w żaden sposób nie będzie w to ingerował.
Ciekawą okazała się także informacja, że są „idealne szkoły”, w których nauczyciele prawdopodobnie nie chorują i nie chodzą na zwolnienia. Wobec tego nie ma potrzeby organizowania zastępstw a wszystkie planowane zajęcia się odbywają bez potrzeby ich odwoływania. Nie trzeba łączyć grup na językach obcych czy wychowaniu fizycznym. To być może dzięki temu zaoszczędzone na wynagrodzeniach fundusze można przesunąć na inne zadania oświatowe.
Ostatecznie muszę jednak uznać lekcję, którą otrzymaliśmy od radnych powiatowych za bardzo „cenną”.
I jeszcze jedno, zgodnie z krążącą wśród nauczycieli powiatowych „plotką” rzeczywiście to nie starosta Kałużny był autorem stwierdzenia, że „strajk może trwać i miesiąc, ponieważ dzięki temu powiat oszczędzi”, to podobno inny członek zarządu.
Z poważaniem
Paweł Żebrowski


