Samorządowcy z PiS blokują kolej do Turku?

Kolej Turek - Konin?

Samorząd województwa na ten moment zdecydował o realizacji trzech projektów zgłoszonych do programu Kolej Plus. Wśród nich nie ma budowy nowej linii kolejowej z Konina do Turku. Problemem jest zbyt niski zadeklarowany wkład finansowy samorządów lokalnych. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, władze województwa będą jeszcze rozmawiały z samorządowcami z tureckiego i konińskiego.

Wiadomo było od początku, że największym wyzwaniem idei budowy linii kolejowej do Turku będą finanse. To jest niezwykle kosztowny projekt, ale Wielkopolska wschodnia, a zwłaszcza Turek będący białą plama na mapie połączeń kolejowych, zasługuje, by nadrobić i zniwelować to komunikacyjne wykluczenie.

W trakcie ostatniej sesji wielkopolskiego sejmiku wicemarszałek Wojciech Jankowiak poinformował, że władze województwa do dalszego procedowania zgłosiły trzy projekty w ramach programu Kolej Plus. Wśród nich nie ma jednak budowy linii kolejowej do Turku. Jak podkreślił wicemarszałek powodem jest niewystarczające deklaracje finansowe lokalnych samorządów. W przypadku trzech zadań: ze Śremu do Czempinia, z Międzychodu do Szamotuł oraz z Leszna do Gostynia samorządy lokalne (powiaty oraz gminy) zadeklarowały wspólnie z województwem współfinansowanie wkładu własnego projektu. Zgodnie z zasadami programu wynosi on 15% kosztów kwalifikowalnych. Jeśli chodzi o linię Konin – Turek to lokalne samorządy zadeklarowały póki co o blisko 20-25 mln zł za mało.

Samorządowcy z PiS nie chcą kolei?

Warto podkreślić, że projekt do tej pory zgodnie popierały lokalne struktury Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszy o kolei do Turku zaczął publicznie mówić Dariusz Młynarczyk (PO). Cały czas też wspierał i lobbował za koleją na szczeblu wojewódzkim. Medialny rozgłos nadał projektowi poseł Ryszard Bartosik (PiS) pół roku później. Z momentem ogłoszenia programu Kolej Plus pojawiła się szansa, że idea przekształci się w realny projekt. Politycy PiS zaczęli prześcigać się o konieczności budowy kolei do Turku, aż do momentu, gdy nadszedł czas pierwszych decyzji finansowych.

W ubiegłym roku przy zrzutce na wstępne opracowanie planistyczne ustalono procent współudziału finansowego dla każdego samorządu. I tak miasto Turek oraz powiat turecki wstępnie zaakceptowały swój udział na poziomie 7,33% a samorządy gminne po ok. 3,60%.

W trakcie majowych konsultacji tylko burmistrzowie Turku oraz Tuliszkowa zadeklarowali, że są gotowi wyasygnować kwotę wynikającą z wcześniejszych uzgodnień. W przypadku Turku chodzi o ok. 7,5 mln zł przez pięć lat. Starosta Kałużny (PiS) gotów jest wyasygnować z powiatowej kasy jedynie 50% wcześniejszych deklaracji. Wcześniejszych deklaracji nie podtrzymali także pisowscy wójtowie z Malanowa i Władysławowa. Pani wójt Klanowska gotowa jest wyłożyć “całe” 100 tys. zł na rok przez pięć lat. Widząc takie zachowanie polityków PiS pozostali wójtowie także zaczęli się wycofywać.

Efektem takiej postawy samorządowców z PiS jest brak ok. 25 mln zł. Nic więc dziwnego, że zarząd województwa wstrzymał dalsze procedowanie projektu Konin-Turek. Warto zaznaczyć, że przy pozostałych ww. projektach kolejowych (Śrem, Międzychód, Gostyń) samorządom zależy na odtworzeniu połączeń kolejowych. Widzą w tym potencjał do rozwoju i chociaż dla nich partycypacja wkładu finansowego także jest olbrzymim wysiłkiem finansowym, to nie wycofują się z projektu.

Powiat koniński wycofa swoje poparcie?

Niepokojące informacje docierają z powiatu konińskiego. Część radnych widząc postawę staroty tureckiego nie wyklucza wycofania swojego poparcia.

Kałużny, wielki lider mocny tylko w gębie, a jak przychodzi do decyzji to węża ma w kieszeni. Jak mu nie zależy na kolei do Turku, to nam tym bardziej nie będzie zależało, zwłaszcza, że mieszkańcy Brzeźna i okolic głośno protestują przeciwko kolei
– mówi jeden z wpływowych samorządowców powiatu konińskiego

Sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Władze województwa będą rozmawiały z tureckimi i konińskimi włodarzami w sprawie współfinansowania projektu. Nasuwa się podstawowe pytanie: czy samorządowcy z PiS chcą zablokować kolej do Turku? Jeżeli nie, to powinni dotrzymać wcześniej złożonych deklaracji.

Najwłaściwszym jednak rozwiązaniem byłoby zwiększenie dofinansowania przez stronę rządową. Budowa infrastruktury kolejowej to zadanie przede wszystkim rządowe, a nie samorządowe. Jeżeli poseł Bartosik nadal jest zwolennikiem budowy kolei do Turku, to powinien skutecznie zabiegać, by wkład PLK PKP był na poziomie minimum 90%, a może i nawet 95%.

Więcej o projekcie budowy kolei z Konina do Turku przeczytasz w artykułach na Turek24.


Tagi: ,

« lipiec 2022 » loading...
P W Ś C P S N
27
28
29
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Dodaj firmę do katalogu

Portale społecznościowe

Kontakt z Turek24

 email: redakcja@turek24.com.pl

tel. kom. 502 390 836

Wydawca: Kontur Media sp. z o.o.