Tur 1921 Turek – Warta Kramsk 2:1 (młodzik starszy)
W dniu 16.10. zawodnicy młodzika starszego Tura podejmowali Warte Kramsk. Goście z Kramska przed meczem posiadali na koncie 15 pkt wygrywając 5 meczy oraz przegrywając zaledwie dwa, co czyniło ich faworytem spotkania.
Mimo to młodzi Turkowianie nie przestraszyli się przeciwnika i już od pierwszych minut próbowali narzucić swój styl gry. Obraz gry w pierwszych 15 minutach, to raczej wyrównana gra z obu stron, jednak to zawodnicy Tura byli bardziej konkretni pod bramką gości stwarzając sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Z minuty na minutę zarysowywała się coraz bardziej widoczna przewaga gospodarzy, czego efektem była bramka Filipa Litwina strzelona w 20 minucie – kiedy to nasz napastnik ograł obrońcę z Kramska, pognał w stronę bramki gości i plasowanym strzałem nie dał szans bramkarzowi Warty. Do przerwy prowadziliśmy 1:0.
Druga odsłona spotkania, to jeszcze większa przewaga naszego zespołu i ostrzeliwanie bramki gości. Niestety w ostatnich fazach ataku, naszym zawodnikom brakowało troszkę zimnej krwi i dlatego mimo wielu okazji, wciąż mieliśmy tylko jedną bramkę. 5 minut przed końcem meczu, przeprowadzamy kolejną akcje oskrzydlającą – Chojnacki minął przy linii bocznej dwóch obrońców Warty, po czym oddał fenomenalny strzał w długi róg i piłka po raz drugi tego dnia ląduje w bramce gości.
Wyraźna przewaga, dwubramkowe prowadzenie oraz krótki czas do końca spotkania – te trzy czynniki złożyły się na niepotrzebne rozluźnienie zawodników Tura. Warta bardzo szybko skorzystała na zdekoncentrowaniu gospodarzy i już po 30 sek. od straty gola strzeliła bramkę na 2:1. Stracona bramka sprawiła, że końcówka spotkania była nerwowa. Niestety najgorsze miało dopiero nadejść. 3 minuty przed końcem meczu zawodnik z Kramska posłał prostopadłe podanie do swojego kolegi, bardzo przytomnie zachował się nasz bramkarz – Filip Jarek, który wyraźnie uprzedził napastnika gości wybił piłkę, niestety atakujący z Kramska swój wślizg skończył dopiero na nogach naszego bramkarza. Potrzebna była kolejna już tego dnia interwencja opieki medycznej oraz wymuszona zmiana. Kilka minut wcześniej Karol But także musiał z powodu urazu opuścić plac gry.
Brutalności w piłce nożnej tym bardziej grupach młodzieżowych mówimy stanowcze nie!
Chwilę później sędzia odgwizduje koniec spotkania. Tur pokonał, jak najbardziej zasłużenie drużynę Warty 2:1, będąc drużyną zdecydowanie lepszą. Brawo drużyna!
A Filipowi i Karolowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
1:0 Litwin Filip
2:0 Chojnacki Kacper
materiał nadesłany
