Blogm. TurekOświataPolitykaSamorządSpołeczeństwo

Turek. Długa dyskusja nad nową siecią szkół

Nie bez emocji i po długiej dyskusji turkowscy radni podjęli decyzję o przyjęciu projektu w sprawie dostosowania szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego.

Decyzja co do podjęcia formy w jakiej wygaszane będą gimnazja została ustawowo przerzucona na samorządy. W Turku pierwsze analizy pojawiły się jesienią ubiegłego roku. W lutym opracowano program optymalizacji wydatków. Odbyły się także trzy spotkania w Kuratorium Oświaty w Koninie. W efekcie wypracowano dwie drogi rozwoju. Jedna opierała się na funkcjonowaniu w mieście pięciu szkół podstawowych, druga droga zakłada włączenie gimnazjów w strukturę szkół podstawowych. Szkoła Podstawowa nr 5 funkcjonowałaby wespół z Gimnazjum nr 1, a „Jedynka” z Gimnazjum nr 2. W byłych gimnazjach uczyliby się uczniowie klas siódmych i ósmych.

W pierwszym wariancie nie można założyć m.in. jednozmianowości, a w perspektywie czasu trzeba będzie decydować o tym, którą szkołę zamknąć. Druga opcja to z kolei szansa na rozłożenie kosztów względnie równomiernie na wszystkie efekty, stwarza także szansę na naukę w systemie jednozmianowym. Dyrektorzy turkowskich szkół wspólnie zajęli stanowisko, że najlepszym wyborem będzie właśnie wariant drugi.

Wątpliwości miał natomiast wypowiadający się w imieniu Towarzystwa Samorządowego Roman Groblica. Radny mówił m.in. o tym, że rozwiązanie jest krótkowzroczne, a cały program spójny z teorią wielkiego oszczędzania realizowaną przez burmistrza. Zdaniem radnego Groblicy najlepszym rozwiązaniem jest pięć szkół podstawowych i utrzymanie zatrudnienia zarówno nauczycieli i pracowników niepedagogicznych. – Nie bierze się pod uwagę niebezpieczeństw, będą zwolnienia, hale przy Szkole Podstawowej nr 1 i przy Gimnazjum nr 2 nie będą wykorzystywane – argumentował radny w imieniu TS. Na te słowa ostro zareagował burmistrz Romuald Antosik. – Takie stanowisko jak wasze to ja na kolanie w trzy minuty napiszę. Proszę uzasadnić, które wnioski z analizy są chybione? – pytał.

Głosem reprezentującym Związek Nauczycielstwa Polskiego w Turku była prezes Elżbieta Kaczorowska. – Naszym pobożnym życzeniem było, żeby szkoły się odrodziły. Żeby pozostało tak jak jest. Nie wierzę w garbate aniołki, ale to nie znaczy, że nie trzeba walczyć o to, co po 17 latach okazało się słuszne, co dawało wyniki. Potrzebujemy rozwiązania na dzisiaj na tu i teraz – mówiła do radnych. Burmistrz nie chciał mówić na temat ewentualnych zwolnień, powiedział jedynie, że być może takowych nie będzie, bo część pracowników odejdzie na emerytury. Prezes Kaczorowska krótko podsumowała takie rozwiązanie: -Przechodzenie na emeryturę to przywilej ,a nie obowiązek. Otworzę furtkę, ale nie jest to obowiązek. Żaden z wariantów nie jest nam bliski, bliższy jest wariant ten, gdzie jest mniej zniszczeń.

Mniej zniszczeń w opinii dyrektorów, nauczycieli i większości radnych niesie ze sobą wariant drugi. Rada miejska przyjęła uchwałę intencyjną 16 głosami „za” przy czterech „przeciw”, teraz w jej sprawie wypowie się kuratorium. Czas na właściwe ustalenia samorządowcy z Turku mają do końca marca.

One thought on “Turek. Długa dyskusja nad nową siecią szkół

  • A teraz pytanie z innej beczki. Czy dzieci w Turku bedą chodzic do 6
    klasy do „piatki” a do klasy 7 i 8 bedzie chodzić do dawnej trójki? To
    jest jakies tymczasowe rozwiazanie do 2019 czy na stałe?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × pięć =