Turek. Jest porozumienie o podwyżkach dla pielęgniarek, ale pieniędzy brak
O niepokojących informacjach jakie pojawiły się w związku z podpisaniem porozumienia przez Ministra Zdrowia odnośnie podwyżek dla pielęgniarkami poinformowali wczoraj na konferencji starosta turecki i dyrektor szpitala. „Problemem jest fakt wdrożenia tych podwyżek. Tylko część środków została zabezpieczona na realizację tego zadania. Pozostała część ma zostać przerzucona na szpital, a w efekcie może to skutkować, że będzie przerzucona na finanse samorządu powiatu tureckiego” – informował Mariusz Seńko.
Minister Zdrowia podjął zobowiązania wobec grupy zawodowej jaką są pielęgniarki. Podpisał porozumienie o zwiększaniu wynagrodzenia dla nich od 1 września. Na jeden etat przeznaczył kwotę 1600 zł. Porozumienie zakłada, że po podniesieniu o 1100 zł pensji zasadniczej pielęgniarek i położnych, pozostają jeszcze pochodne takie jak np.: wysługa, dodatki za pracę na zmiany, w nocy i święta. Sprawia to, że na każdy etat pielęgniarki potrzeba dodatkowo 500 zł. Niestety porozumienie już nie podaje skąd je należy wziąć, a ta sytuacja generuje koszty dla szpitala.
Na 1 sierpnia zatrudnionych w turkowskim szpitalu było 179 pielęgniarek. Jeżeli byśmy mieli ponieść koszt tych pochodnych nie widząc finansowania – to miesięczne obciążenie szpitala wyniesie 106 488 zł. Rocznie to kwota 1 277 mln zł, którą musielibyśmy znaleźć w naszym budżecie – poinformował Grzegorz Gibaszek dyrektor SPZOZ.
Jak podkreślali na czwartkowej konferencji obaj panowie – pracownicy służby zdrowia powinni zarabiać więcej. Niestety na razie nie ma informacji jakie będą źródła finansowania tej podwyżki.
Obecnie dyrektor turkowskiej lecznicy czeka na aneks z NFZ i informację czy zostaną w nim wskazane źródła finansowania. Jak wskazuje jest to problem ogólnopolski. Kilka tygodni temu odbyło się w Warszawie spotkanie wszystkich dyrektorów szpitali powiatowych, którzy o tej sytuacji dyskutowali. Obliczono, że na podwyżki w tym roku, w całym kraju dla pielęgniarek potrzeba dodatkowo około 5 mld zł.
Podwyżki nie tylko dla pielęgniarek, ale i dla lekarzy
Jak się okazuje przed wyborami lekką ręką rozdaje się pieniądze. Grzegorz Gibaszek poinformował ponadto, że minister podpisał ponadto porozumienie, iż lekarze którzy zadeklarują się pracować tylko w jednym szpitalu otrzymają wzrost wynagrodzenia do 6750 zł, z wykonaniem od 1 lipca. Będzie to co prawda finansowane z Ministerstwa Zdrowia, ale zapomniano tutaj o jednym – ci lekarze również pełnią dyżury popołudniowe, kilkunastogodzinne i tutaj też nic się nie mówi o tym skąd mają pochodzić pieniądze. Oczywiste jest, że jeżeli nastąpi wzrost wynagrodzenie oznacza to również wzrost wynagrodzenia za godzinę dyżuru.
O podwyżkach dla służby zdrowia dyskutują także starostowie
Temat został poruszony również na Konwencie Starostów Wielkopolskich. Rozważano, jak mają postąpić dyrektorzy powiatowych szpitali – czy mają podpisywać te umowy, czy też nie? Zagrożenia są zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Nie podpisując nie mamy zapewnionego tego podstawowego środka, które ma pokryć 1100 zł do podstawy podwyżki. Z drugiej strony podpisanie umowy z pełną świadomością to te pochodne środki nie zostaną zabezpieczone – zaznaczył Mariusz Seńko.
Jak informuje starosta turecki konwent wypracował stanowisko, że starostowie mają zaczekać na aneksy i po zapoznaniu się z nimi przedstawić je na naradach powiatu, żeby radni się wypowiedzieli.
Marta Kiszewska
