BlogGospodarkam. TurekSamorządTemat dnia

Turek. Modernizacja ul. Smorawińskiego na ukończeniu

Telenowela pt. modernizacja ul. Smorawińskiego dobiega końca. Po ponad 2,5 roku petycji, apeli, interpelacji radnych zbliżamy się do zakończenia inwestycji. Koszt modernizacji najkrótszej drogi powiatowej wyniósł ok. 750 tys. zł.

Za kilka, może kilkanaście dni na ul. Smorawińskiego pojawią się notable powiatowi, a może i nawet miejscy, chcący uchodzić za tzw. ojców sukcesu. Chętnych do „przecinania wstęgi” na pewno nie zabraknie. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat uważny obserwator mógł zauważyć PR-owe, niewiele znaczące gesty, za którymi nie szły realne działania i decyzje przybliżające inwestycję. Spotkania z mieszkańcami w towarzystwie mediów, na których deklarowano i obiecywano wiele – byle tylko na portalu czy w gazecie ukazała się notka ze zdjęciem.

Ulica powiatowa, która od dawna powinna być miejską

Problem w tym, że przedstawiciele samorządu miasta obiecywali coś, na co nie mieli żadnego wpływu. Ulica Smorawińskiego jest drogą powiatową, a inicjatywy przekazania jej w zasób miejski napotykały opór ze strony samorządu miasta. Rada Miejska Turku nigdy nie wyszła z oficjalną inicjatywą przejęcia ul. Smorawińskiego! To jest ulica o charakterze typowo miejskim. Łączy dwie ulice powiatowe (ul. Armii Krajowej z ul. Wyszyńskiego) i obsługuje tereny mieszkalnictwa wielorodzinnego oraz przedszkola samorządowego. Podobny charakter ma „siostrzana” ulica P.O.W., która jest ulicą miejską i doczekała się modernizacji już kilka lat temu.

Ulica Smorawińskiego nigdy nie powinna być zakwalifikowana jako powiatowa.  Błąd ministerialnych urzędników z lat 90-tych pokutował przez lata. Jest ona najkrótszą drogą powiatową w powiecie tureckim.

Prawdziwym ojcem sukcesu są mieszkańcy ul. Smorawińskiego

Na początku 2015 roku mieszkańcy ul. Smorawińskiego napisali petycję do burmistrza i starosty, pod którą podpisało się kilkadziesiąt osób, w tym również radny powiatowy Dariusz Młynarczyk. Petycję mieszkańcy odczytali na jednej z sesji rady powiatu. Następnie pałeczkę przejął radny Młynarczyk, który praktycznie co sesję, przy każdej nowelizacji budżetu powiatu, dopominał się i lobbował za przebudową Smorawińskiego. Od czasu do czasu radnego wspierał także Marian Marczewski. Nieliczne sesje, na której nie padło hasło „Smorawińskiego” humorystycznie zaczęto określać jako sesje stracone.

Wiosną 2015 r. ówczesny wicestarosta Ryszard Bartosik oraz radny Mirosław Marczewski wspólnie deklarowali, że użyją wpływów na „swoich” radnych (PiS i SLD) w radzie miasta. Niestety radni miejscy nigdy nie wyszli poza słowne deklaracje, że ul. Smorawińskiego zasługuje na jej przebudowę. Taka inwestycja nigdy nie pojawiła się w porządku obrad rady miasta. Przewijała się jedynie i to rzadko w dyskusji oraz zapytaniach radnych. Wiceburmistrz Czerwiński prawdopodobnie za wiedzą burmistrza Antosika negatywnie zaopiniował inicjatywę uchwałodawczą radnego Młynarczyka, by Smorawińskiego przekazać w zasób miejski. Takie rozwiązanie dawało szansę na szybszą przebudowę tej ulicy. Tzw. „opinia” Czerwińskiego posłużyła za pretekst staroście Seńko, który zarekomendował radzie powiatu odrzucenie projektu uchwały autorstwa radnego Młynarczyka.

Powiat wykłada 500 tys. zł, a miasto 250 tys. zł

O zabiegach w sprawie przebudowy Smorawińskiego zaczęło być jednak głośno. Potencjalna inwestycja zaczęła być medialna i stała się ciężarem wizerunkowym dla starosty i powiatowej koalicji PSL/PiS. Ambicjonalno-polityczne przepychanki między starostą a burmistrzem trwały do jesieni 2016 r.

Dopiero gdy powiat zdecydował o samodzielnym sfinansowaniu modernizacji ul. Smorawińskiego i wprowadził do swojego budżetu kwotę 750 tys. zł, to okazało się, że miasto może wyasygnować 250 tys. zł na prace podziemne związane z infrastrukturą drogową. Warto podkreślić, iż zakres tych prac i tak leżał w obowiązku miasta. Powiat zgodził się poczekać z pracami drogowymi, aby miasto swoją część mogło zrealizować stosunkowo najtaniej.

Kosztorys przebudowy i modernizacji. ul. Smorawińskiego opiewał ostatecznie na kwotę 750 tys. złotych. Starosta z burmistrzem podpisali porozumienie, na mocy którego powiat wyłożył 500 tys. zł, a miasto 250 tys. zł.

2 thoughts on “Turek. Modernizacja ul. Smorawińskiego na ukończeniu

  • Radosław Idzikowski

    Jak tak można kłamać że radni miejscy nie walczyli o remont w/w ulicy, to pan Młynarczyk chciał wszystko z gonić na miasto na remont i przejęcie nie wyremontowanej ulicy zresztą niech mieszkańcy napiszą kto oprócz wkładu mieszkańców najwięcej im pomagał.Ostatni raz wszedłem na tą stronę która pisze bzdury.

    Odpowiedz
  • Panie radny Idzikowski dobrze jest napisane. Pan tylko gadasz i gadasz i z tego gadania malo co wychodzi. Mamisz i bajerujesz luszi Idzikowski taka jest prawda. Pleciesz bzdury i tyle.
    Droge zrobi starosta i panu nic do tego. Z tym calym pana burmistrzen obudzilisxie sie z ręką w nocniku gdy powiat zapowiedział ze sam zrobi Smorawinskiego bo na burmistrza i jefo radnyxh nie mozna liczyc.

    Rozumeim ze jako giermek Antosika woli pan zielony portal, bo tam probuburmistrzowskka propaganda jak w tv narodowej. Akurat Turek24 to jak trzeba to wytknie i burmistrzowi i staroscie czy wojtowi. Media tak powinny robic a nie zajmowac sie piarem wladzy. How!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × 2 =