BlogGospodarkaKawęczynPolitykaRolnictwoSamorząd

Kawęczyn. Wpływy z podatku rolnego nie dla izb rolniczych?

Jarosław Sachajko, poseł Kukiz’15 zwrócił się do samorządów w Polsce żeby czasowo wstrzymać przekazywanie środków pieniężnych izbom rolniczym. 28 marca radni gminy Kawęczyn postanowili na XXXIX sesji ustosunkować się do tego wniosku.

Izby rolnicze finansowane są w wysokość 2% z podatku rolnego. Jak poinformował wójt Jan Nowak w przypadku gminy Kawęczyn dochód z podatku rolnego wynosi około 10 tys. zł. W piśmie jakie wpłynęło do urzędu 8 marca, odnośnie wstrzymania finasowania izb rolniczych poseł Kukiz’15 w uzasadnieniu pisze

Płatnicy podatku rolnego postulują w petycjach do posłów oraz na spotkaniach poselskich niewypełnianie przez izby roli reprezentanta samorządu rolniczego… .

We wspomnianym piśmie poseł powołuje się również na opinię marszałka sejmu z 2003 roku, który stwierdza, że przepisy dotyczące finansowania izb rolniczych mają charakter przejściowy. Wskazuje również, że Trybunał Konstytucyjny uznał, iż izby nie są reprezentantem żadnej grupy zawodowej. Dlaczego więc mają być w dalszym ciągu finansowane w wysokości 2% przez podatników. Podjęcie przez samorządy uchwały wstrzymującej przekazywanie środków izbom rolniczym zmobilizowałoby rząd do przedłożenia sejmowi rozwiązań w których to rolnik, by decydował komu ma płacić.

Jak poinformował przewodniczący rady, pisma od posła wpłynęły już trzy razy i zastanawiano się czy zająć się tą sprawą. Po konsultacjach z panią prawnik podjęliśmy decyzję, że zajmiemy się, wyrazimy swoją opinię i będziemy znali stanowisko rady gminy – powiedział Piotr Gebler.

Podkreślił, że w przypadku podjęcia uchwały o wstrzymaniu wypłat wpływów z podatku rolnego na rzecz izb rolniczych, gmina naraża się na konieczność uiszczenia świadczenia wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Obecnie jest to 7% w skali roku.

Nagonka na izby rolnicze

Milczeć w tej sprawie nie zamierzał wiceprzewodniczący rady Grzegorz Dzikowski, który stwierdził, że jest to kolejna nagonka na izby rolnicze.

Tak naprawdę jesteśmy tylko organem wnioskującym, a nie organem uchwałodawczym. Mamy bardzo małe kompetencje. W wielu przypadkach staramy się – powiem kolokwialnie – przeszkadzać. I to nie pasuje obecnej władzy i dążą do tego żeby te izby rozwiązać – powiedział Dzikowski.

Komisje wyraziły opinię negatywną co do projektu uchwały, a radni na dzisiejszej sesji jednogłośnie go odrzucili. .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × 4 =