BlogDobraGospodarkaPolitykaSamorządTemat dnia

Dobra. „Z ciężkim sercem do fotowoltaiki…”

Jeszcze nie tak dawno burmistrz Dobrej Andrzej Piątkowski cieszył się z otrzymanego dofinansowania do instalacji fotowoltaicznych i solarnych. Jednak na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Dobrej już wyraźnie zaniepokojony mówił „z ciężkim sercem podchodzimy do naszej fotowoltaiki”. 

Jeszcze w marcu gmina Dobra miała powód do zadowolenia. Znalazła się na 10. miejscu listy rankingowej projektów ocenionych pozytywnie w ramach konkursu na poddziałanie ”Wytwarzanie energii z odnawialnych źródeł energii”. Całkowity koszt inwestycji wynosi 6 962 226,00 zł , kwota dotacji jaką otrzymała to 5 373 020,00 zł.

Andrzej Piątkowski, 20 lipca na sesji miejskiej poinformował radę, że kiedy ogłoszono przetarg na realizację zadania zaczęły się zgłaszać firmy z pytaniem o możliwość przedłużenia terminu realizacji inwestycji. Jak się okazuje firmy, które mogłyby się podjąć tego zadania mają ten rok zajęty.

Obawiając się o tych chętnych, którzy mogą się zgłosić skierowaliśmy pismo – jako nie jedyni, bo wiele gmin również, które dostały środki na fotowoltaikę od marszałka województwa wielkopolskiego – czy będzie możliwość przedłużenia tego terminu. Pracownicy pana marszałka twierdzą, że nie ma na to absolutnie żadnych szans, ponieważ jednym z kryteriów tego konkursu był termin. Im krótszy termin realizacji, to było więcej punktów i my też te punkty dostaliśmy. Jeżeli marszałek zmieniłby te kryteria, to gminy które nie dostały punktów mogłyby się odwoływać – mówił włodarz.

Burmistrz przyznał, że krótki termin realizacji inwestycji budzi obawy. Niestety obawy budzi również to, że w przypadku zgłoszenia się firmy, która podejmie ryzyko tego czy zdąży z realizacją przedsięwzięcia, to najprawdopodobniej oferta jaka wpłynie w przetargu będzie większa z uwagi na ewentualną karę jaką będzie musiała zapłacić za przekroczenie terminu.

Jeżeli ta oferta przekroczyłaby tę kwotę, którą podaliśmy w przetargu to już nie muszę tłumaczyć… z czego mamy dołożyć? – mówił zaniepokojony burmistrz Dobrej.

Także skarbik gminy Beata Kmieć nie miała radosnych wieści.

Chciałam zaznaczyć, że jeżeli nie wyrobi się firma w terminie to my będziemy mieć karę ze strony  urzędu marszałkowskiego – obetną dofinansowanie. Także jesteśmy „bici z każdej strony”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 + osiemnaście =