W. Czarzasty: Wszystkie ręce na pokład
– Jest źle, wszystkie ręce na pokład – tymi słowami zwrócił się do mieszkańców Turku Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Polityk SLD spotkał się w sobotnie południe z grupą mieszkańców miasta, aby opowiedzieć im o celach jakie wyznaczyła sobie partia, ale też o popełnionych błędach. Tych ostatnich było jego zdaniem co najmniej kilka. Jako pierwszy wskazała kandydaturę Magdaleny Ogórek w wyborach prezydenckich. Winą nie obarczył jednak jej samej, a ludzi, którzy zdecydowali o tym, że powinna ubiegać się o fotel prezydenta kraju. Kolejny błąd polegał na ustaleniach dotyczących progu wyborczego. Cel natomiast jest prosty – to ponowne wejście do parlamentu w kolejnych wyborach.
Walkę o powrót do Sejmu SLD chce zacząć już podczas wyborów samorządowych. – Będę prosić o lojalność wobec SLD – mówił Czarzasty wyjaśniając sposób zorganizowania partii podczas kampanii do samorządu terytorialnego. Do sejmiku z list Sojuszu wystartować mają wszyscy posłowie i ludzie, którzy byli jedynkami na listach do parlamentu w poprzednich wyborach. Sam przewodniczący kandydować będzie na radnego w Płocku.
Wśród osób, które przysłuchiwały się wystąpieniu polityka dużo było ludzi starszych. – SLD to taka partia, która ma dużo wspólnego ze starszym pokoleniem. Ja się spotykam z elektoratem. To są ludzie tak samo ważni, ci ludzie to elektorat, o który powinniśmy dbać. Dla nich jest wiele do zrobienia – wyjaśniał Włodzimierz Czarzasty.
