Budżet obywatelski. Kto głosował 303 razy z jednego adresu IP?
Głośnym echem w Turku odbił się fakt, iż radna burmistrzowskiego klubu Ziemia Turkowska wielokrotnie oddawała głosy ze swojego adresu IP, podczas głosowania nad projektami zgłoszonymi do Budżetu Obywatelskiego Gminy Miejskiej Turek na rok 2018.
W relacji z sierpniowej sesji Rady Miejskiej Turku, portal Turek24 informował, iż radna Mariola Pacześna mimowolnie przyznała się do wielokrotnego głosowania ze swojego adresu IP. Z całym artykułem zapoznać się można TUTAJ.
Przypomnijmy sobie wypowiedź radnej Marioli Pacześnej z klubu Ziemia Turkowska
Ja nie musiałam codziennie ich wbijać (chodzi o oddawanie głosu przez internet – dop. T24), i to że akurat z mojego IP poszło bardzo dużo, to nie znaczy, że doszło do jakiegoś fałszerstwa. Więc uważam, że było to wszystko jak najbardziej legalne, a roztrząsanie takich spraw, mówienie czy doszło do sfałszowania to dla mnie to jest po prostu żenujące.
Poniżej plik dźwiękowy z wypowiedzią radnej
Nie wiedząc ile konkretnie głosów oznacza sformułowanie „bardzo dużo”, użyte przez radną Mariolę Pacześną, zwróciłem się do burmistrza Turku w trybie dostępu do informacji publicznej, z wnioskiem o udostępnienie danych o największej liczbie głosów oddanych z jednego adresu IP. Nie mając wcześniej dostępu do tego rodzaju informacji, trudno było odpowiedzialnie zgłaszać doniesienie do odpowiednich organów. Środowisko polityczne burmistrza Antosika publicznie sugerowało takie zbyt pochopne działanie. Dysponowaliśmy tylko „przyznaniem się” radnej, nie mieliśmy żadnego „twardego” dowodu na wielokrotne oddawanie głosów z jednego nr IP. Takimi danymi dysonował burmistrz Antosik, ale przez bardzo długi czas zwlekał z wywiązaniem się z ciążącego na nim obowiązku złożenia doniesienia do prokuratury.
Czy wielokrotne oddawanie głosów za inne osoby jest etyczne i zgodne z prawem?
Moje osobiste zdanie jest takie, że oddanie głosów z jednego adresu IP w liczbie nieprzekraczającej liczby osób uprawnionych do głosowania i zameldowanych pod tym samym adresem, nie jest czynem nagannym. Jeżeli w gospodarstwie domowym uprawnionych do głosowania było sześć osób, to oddanie z domowego komputera sześciu głosów (z wykorzystaniem sześciu nr PESEL członków rodziny) nie jest niczym nagannym.
Oddanie natomiast z takiego komputera 15, 50 czy 100 głosów może być poważnym złamaniem prawa, a przede wszystkim jest działaniem głęboko nieetycznym.
Ile głosów oddawano z jednego adresu IP?
Z Urzędu Miejskiego w Turku otrzymałem odpowiedź na swoje zapytanie. Skala procederu jest na tyle duża, że uprawnione jest zgłoszenie sprawy do prokuratury. Tylko policja posiada narzędzia, by ustalić czy dziesiątki i setki głosów oddawanych z jednego adresu IP, były oddawane samodzielnie przez te osoby, czy za wiedzą i zgodą wszystkich tych osób, czy też bez ich wiedzy i zgody.
Poniżej zestawienie o największej liczbie głosów oddanych z jednego adresu IP
| Lp. | Nr IP | Liczba głosów |
| 1 | XXX.XXX.XXX.XXX | 303 |
| 2 | XXX.XXX.XXX.XXX | 148 |
| 3 | XXX.XXX.XXX.XXX | 117 |
| 4 | XX.XX.XXX.XXX | 97 |
| 5 | XX.XXX.XXX.XXX | 92 |
| 6 | XX.XX.XXX.XXX | 92 |
| 7 | XXX.XXX.XXX.XXX | 76 |
| 8 | XX.XX.X.XX | 66 |
| 9 | XX.X.XXX.XX | 52 |
| 10 | XX.XX.XXX.XX | 50 |
Kto oddał 303 głosy z jednego adresu IP?
Tego nie wiem na pewno. Z zestawienia wynika, że z jednego adresu IP oddano aż 303 głosy. Do kogo należy ten komputer? To już jest sprawa do ustalenia przez policję i prokuraturę. Teoretycznie nie można wykluczyć, że 302 osoby udzieliły upoważnienia do oddania za nie głosu.
W dzisiejszych czasach trudno mieć przekonania o 100% obiektywizmie prokuratury, zwłaszcza pod rządami obecnego Ministra Sprawiedliwości. Burmistrz Antosik wraz z radną Mariolą Pacześną są przecież w koalicji z rządzącym w kraju PiS. Niemniej liczę na rzetelne wyjaśnienie całej sprawy przez prokuraturę.
Cała sprawa ma wymiar nie tylko formalno-prawny. Ma w dużej mierze wymiar etyczny. Czy osoby pełniące funkcje publiczne mają moralne prawo do piastowania mandatu społecznego w sytuacji, gdy dopuszczają się czynów takich jak radna Mariola Pacześna?
Mam nadzieję mimo wszystko, że mieszkańcy Turku nie odwrócą się od idei budżetu obywatelskiego tylko dlatego, że burmistrz, Ziemia Turkowska i jej radni nie stanęli na wysokości zadania. Liczę, że w przyszłym roku regulamin będzie zmieniony, a akcja promocyjna budżetu obywatelskiego zostanie przeprowadzona rzetelnie i z wyprzedzeniem, zanim rozpocznie się etap składania wniosków i sama procedura głosowania.
Dariusz Młynarczyk

Ale się narobiło. Chyba trzeba ponownie głosować ?
Tym razem się Pan postarał, artykuł całkiem rzeczowy i bez tego nienawistnego jadu. Czy to dlatego, że nie jest Pan pewien czy nie okaże się, że to Pana koledzy po wielokroć oddawali głosy ze swoich komputerów ?
Pani Katarzyno,rzeczowy? Już sam tytuł i zamieszczenie pod nim zdjęcia burmistrza i radnej pokazuje że mamy do czynienia z materiałem z „tezą”. Ostatni akapit to też oczywiście popis… No ale po Panu Dariuszu niczego więcej się nie spodziewałem.
Sprawa budżetu jest oczywiście do wytłumaczenia. Szczególnie po tym co się wydarzylo w przestrzeni medialnej. Dobrze się stało że została zawiadomiona prokuratura o co od początku apelowałem (choć wiadomo,ta jest pisowska więc i tak nic nie wyjaśni-kolejny jakże sprytny zabieg retoryczny…). To jak w cywilizowany sposób można załatwiać takie sprawy pokazuje przykład Konina. pozdrawiam
Bo bardzo długie milczenie w tym temacie na zielonym portalu jest przejawem pluralizmu… Z materiałem z tezą mamy do czynienia gdy jest przeciw Zwijamy a obiektywny redaktor z Waszego stowarzyszenia świeci wzorem rzetelności dziennikarskiej. Brawo bo poprawił mi Pan humor od rana.
Dziękuję, zawsze to miło kogoś uszczęśliwić… Nie interesują mnie w tym temacie inne portale i inni redaktorzy. Odnoszę się do tego konkretnego przykładu. Co do reszty też pudło, ponieważ nie jestem członkiem tego stowarzyszenia.Pozdrawiam
Nie jest Pan? To ciekawe czemu nie dementował Pan gdy pojawiły się takie doniesienia [www.turek.net.pl/miasto/16374-niezalezny-aniolczyk-wybral-klub-radnych-z-kim-zaciesni-wspolprace]. Ja bym to zrobił bo na marginesie być w Zwijamy to moim zdaniem straszny obciach… Ale rozumiem, że formalnie nic Pan nie podpisywał 😛 A tak na koniec – ja też odnoszę się do konkretnego przykładu i pokazuje obłudę. Tylko tyle i aż tyle. Pozdrawiam.
Obciachem jest komentowanie i wygłaszanie mądrości „objawionych” pod anonimowym nickiem! Czasem słowa w powiązaniu z „twarzą” nie są już takimi mądrościami… A co do ciekawości „pańskiej” domyślam się że jest ogromna. Czasem wystarczy tylko pomyśleć i ciekawość staje się wiedzą. Pozdrawiam
Nie jestem osobą publiczną w przeciwieństwie do Pana i nie miałem takich aspiracji by taką być (kandydowanie w wyborach) zatem nie bardzo rozumiem zarzutu o anonimowość. Rozumiem, że to klasyczna „obrona” przez atak. Bo z jednej strony wstyd pozować do zdjęć z ekipą bez sukcesów (no chyba, że medialnych, które to niektóre kręgi próbują nieudolnie wcisnąć – nieudolnie bo trudno polemizować z faktami i „jaki jest koń każdy widzi”) a z drugiej na wszelki wypadek – odcinamy się od nich… By móc uciec z tonącego okrętu… W gruncie rzeczy współczuje Panu tej sytuacji…
Wspaniały argument… Tak jak by fakt że jestem osobą publiczną obligował mnie do konieczności dyskusji tutaj pod imieniem i nazwiskiem. Nie szanowny Panie. Gdybym zszedł do Pana poziomu również mógłbym pod pseudonimem napisać że ma Pan krzywe nogi i w ogóle śmierdzi Panu z ust. Ale po pierwsze nie wiem czy to prawda a po drugie nie chce mi się do tego poziomu zniżać. A co do reszty mój stosunek do współpracy z ZT jest jasno i klarownie wyłożony we wspomnianym artykule. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Pozdrawiam i jednocześnie kończę ten wątek bo szkoda czasu.
Do mojego poziomu? Czyżbym przedstawił prawdziwą diagnozę że wywołała ona taką Pana reakcję? Cóż… Możemy zakończyć wątek albo podyskutować o faktach. Ile to inwestycji miastotwórczych powstało za tej kadencji? I czy jest Pan zadowolony z tempa rozwoju miasta, pozyskanych inwestorów, poziomu zdobytych środków finasowych?