Mają „świra” na punkcie zimnych kąpieli. Inwazja Morsów w Przykonie
Są pozytywnie zakręceni i jest ich coraz więcej. Dziś podczas VIII Inwazji Morsów zwolenników zimnych kąpieli nad zbiornikiem w Przykonie było ponad 300.
Stowarzyszenie Morsy Turek przygotowało gościom gorące przyjęcie. Od rana przygotowywali zejście do wody i inne atrakcje. Na przybyłych czekała zimna kąpiel, gorące napoje, kiełbaska z grilla oraz mnóstwo smakołyków. Na zaproszenie stowarzyszenia odpowiedziały morsy z Koła, Łodzi, Łęczycy, Kalisza, Gołuchowa, Koluszek, Kosewa, Słupcy, Łowicza, Konina. Były i Morsy Kujawskie Włocławek, Klub Morsów Lodołamacz Skierniewice, Zgierskie Morsy Zgierzoluby, Morsy Komando Foki z Uniejowa oraz Morsy Wlkp. Alaska.
Kochają lodowatą wodę
W niedzielę swój pierwszy raz w lodowatej wodzie zaliczyło 25 śmiałków. Nim dostąpili tego zaszczytu musieli przejść Chrzest Morsa, czyli oddać pokłon królowej śniegu i Neptunowi. Ale, żeby nie było za łatwo zakuci zostali w dyby, gdzie z uśmiechem musieli zjeść łyżeczkę musztardy i kawałek cytryny. Dopiero po spełnieniu tych warunków mogli cieszyć się wraz z innymi morsowaniem.
Podczas dzisiejszej imprezy nie zabrakło także miłośników nordic walking, czyli popularnych kijek. Natomiast w corocznym Biegu Morsa uczestniczyło aż 70 biegaczy.
Aby zażyć zimnej kąpieli musiano wykuć przerębel, ale udało się. Z lekkim opóźnieniem, po iście fitnessowej rozgrzewce prowadzonej przez Dorotę z Morsy Wlkp. Alaska wszyscy weszli do wody. Później już tylko gorący posiłek, specjalny występ oraz podziękowania i loteria fantowa. Kolejna inwazja oczywiście już za rok.



















































































