Rada powiatu jak powiatowa rada narodowa za PRL
Prawo i Sprawiedliwość niespecjalnie lubi samorząd. Gdyby mogło to przekształciłoby go w rady narodowe, znane z czasów PRL. Ku temu zmierza. Na razie „testuje” to w powiecie tureckim. Rada powiatu obraduje jak za PRL.
Wczorajsza sesja rady powiatu była jedną z dwóch najważniejszych w roku. Do takich sesji zalicza się ta, na której uchwala się budżet na następny rok, ale także sesja absolutoryjna, podczas której ocenia się wykonanie budżety za miniony rok. Wczoraj obradowała Rada Powiatu Tureckiego na tzw. sesji absolutoryjnej. Smutny to był obrazek. Zero dyskusji, przysypiający radni, kompletny zanik umiejętności polemiki na argumenty – taki jest obraz rady powiatu zdominowanej przez PiS.
Powiat turecki – kraina mlekiem i miodem płynąca
Wczoraj miała odbyć się debata nad raportem o stanie powiatu, a po niej głosowanie nad udzieleniem wotum zaufania zarządowi powiatu. Debaty nie było, bo nie było chętnych do zabrania głosu. A wotum zaufania udzielono jednogłośnie.
Drugim istotnym punktem w porządku obrad sesji było sprawozdanie z wykonania budżetu w roku 2022 i głosowanie nad udzieleniem absolutorium zarządowi powiatu. Dyskusji nie było. Absolutorium udzielono jednogłośnie.
W zasadzie na tym można zakończyć relację z obrad powiatowych rajców.
Część starszych mieszkańców zapewne jeszcze pamięta takie twory z czasów PRL-u jak miejskie czy powiatowe rady narodowe. Były to organy władzy państwowej, dla niepoznaki nazywane też samorządami społecznymi. Z dzisiejszym samorządem terytorialnym (gminnym, powiatowym czy wojewódzkim) nie miało to nic wspólnego. Jest jednak mały wyjątek w postaci turkowskiej rady powiatu, która to przypomina czasy słusznie minione.

