Strajk nauczycieli. Turkowskie podstawówki zamknięte, protest trwa
Trwa strajk nauczycieli w całej Polsce. Niedzielne rozmowy z rządem nie przyniosły rozwiązania. Także w Turku do protestu przyłączyły się wszystkie szkoły podstawowe. Strajk nauczycieli jest bezterminowy, dyrektorzy na bieżąco powinni informować rodziców o tym, co będzie się działo w kolejnych dniach.
Propozycje rządu zostały odrzucone przez dwie centralne związkowe. W związku z czym tak, jak zapowiadano o godz. 8.00 rozpoczął się strajk nauczycieli i nie odbywają się dziś zajęcia. W przeprowadzonym referendum w sprawie strajku, chęć przystąpienia do niego zadeklarowało 92,68% pracowników turkowskich podstawówek. Redakcja Turek24 sprawdziła, jak to wygląda dzisiaj.
W Szkole Podstawowej nr 4 w Turku do strajku w poniedziałek przyłączyło się blisko 100% nauczycieli oraz stołówka. Nie wzięła udziału w proteście administracja oraz ksiądz i nauczyciel katecheta. Co z dziećmi, które przyszły dziś do szkoły?
Dzieci są pod opieką księdza i nauczyciela katechety. Później będę rozważała pomoc harcerzy czy wolontariatu, ale to tylko w sytuacji dużej ilości dzieci. Póki co na tę chwilę jest dwoje dzieci, więc mamy ułatwioną sytuację decyzyjną. Jest zapewniona pomoc – informuje Maria Kukulska dyrektor SP 4 Turek.
W tej szkole wg zapowiedzi rodziców może dojść jeszcze jedno. Dzieci, które przyjdą do niej będą miały wypełniony czas, bo jak mówi dyrektor
– nie o to chodzi żeby one sobie przesiedziały. Rozmawiałam z opiekunami dzieci już w piątek. Ustaliliśmy tryb pracy. Będą to zróżnicowane zajęcia świetlicowe. Gry, zabawy, wyjście na dwór. Będą miały dzieci zapełniony czas, na pewno nie będą się nudzić, bo będą to atrakcyjne zajęcia – deklaruje dyrektor.
Jeśli chodzi o odzew rodziców co do protestu nauczycieli Kukulska jest mile zaskoczona. Nie było żadnego telefonu, ani jednej osoby, która wyraziłaby zaniepokojenie przewidywanym strajkiem. Zastaliśmy duże zrozumienie naszej sprawy – informuje.
Przewodnicząca komitetu strajkowego w „Czwórce” zaznacza, że w czasie rekolekcji strajk odbywa się do 13.00. Wybrany jest sześcioosobowy komitet strajkowy. Każdy wchodzący i wychodzący musi się wpisywać na listę, która znajduje się przy wejściu do szkoły – mówi Danuta Hartman. W pozostałych dniach odbywać się będzie protest, tak jak pracuje szkoła.
Elżbieta Pokojowa dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Turku z kolei poinformowała, iż na 78 nauczycieli trzynaścioro przebywa na zwolnieniach lub urlopach macierzyńskich. Na tę chwilę mamy 55 strajkujących, czyli 90,16%.
Dziś w szkole jest dwoje dzieci i podobnie, jak w SP 4 Turek opieka jest zapewniona przez nauczycieli, którzy nie strajkują. Także i tu odbywają się zajęcia w świetlicy. Są to gry stolikowe, czy zabawy ogólnorozwojowe.
W „Jedynce” gdyby ilość dzieci w czasie protestu wzrosła – wspomożemy się wolontariuszami, czyli osobami, które mają przygotowanie pedagogiczne – twierdzi dyrektor. Także w czasie egzaminów, które niebawem przyjdzie uczniom zdawać – w przypadku tej szkoły jest to 116 gimnazjalistów i 87 uczniów podstawówki – będzie zapewniona obsada kadrowa. Pomoc deklarują osoby z turkowskiego liceum, szkoły w Kaczkach Średnich, domu kultury oraz biblioteki. Osoby, które mają kwalifikacje do nauczania różnych przedmiotów, a nie są nauczycielami, którzy przystąpili do strajku – zaznacza dyrektor SP 1 Turek.
W obliczu strajku nauczycieli również i w tej placówce oświaty rodzice wykazują zrozumienie. – Nie było żadnych negatywnych telefonów, wręcz odwrotnie rodzice dzwonili mówili, że są z nami – mówi Elżbieta Pokojowa.
W Szkole Podstawowej nr 5 w Turku w referendum wzięło udział 115 osób, z czego 96 pracowników pedagogicznych zadeklarowało chęć przystąpienia do strajku. Pozostałe 19 osób stanowili pracownicy niepedagogiczni.
Dziś, o godz. 11.00 odbyła się konferencja prasowa burmistrza Romualda Antosika. Informacja z niej już niebawem.


