Pierwszy poważny strategiczny sukces ekipy burmistrza Antosika
Od początku kadencji opozycyjni radni zarzucają burmistrzowi bierność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Najczęściej zestawiają ów zarzut z dwiema ostatnimi kadencjami burmistrza Czapli, w trakcie których do Turku napłynęło kilkadziesiąt milionów ze środków UE. I chociaż nie było w tych zarzutach przekłamań, to można jednak mówić o pewnej manipulacji. Zestawiając 12 lat pracy poprzednika z 2-3 laty aktualnego burmistrza dysproporcja rzuca się w oczy sama.
Wydaje się, iż zarzut o niepozyskiwaniu środków unijnych traci właśnie swoją moc rażenia. PGKiM przygotowało projekt „Rozbudowa i przebudowa (modernizacja) oczyszczalni ścieków w Turku oraz rozbudowa sieci kanalizacyjnej i wodociągowej na terenie aglomeracji Turek”, którego jest beneficjentem i wnioskodawcą. W czerwcu prezes Mirosław Wypiór podpisał umowę na dofinansowanie modernizacji starej i awaryjnej oczyszczalni ścieków. Całość inwestycji wyniesie ponad 40 mln zł., a miejska spółka otrzyma dofinansowanie na poziomie ponad 21 mln zł z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, którym zarządza Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Turkowska oczyszczalnia ścieków została zaprojektowana w latach 60-tych ubiegłego wieku. Ostatnio modernizowana była 18 lat temu. Większość urządzeń jest wysłużonych, stąd ich spora awaryjność. Nic dziwnego, gdyż niektóre z nich pracują bez przerwy od 20 lat. Stąd konieczność przeprowadzenia kompleksowej modernizacji, polegającej m.in. na zainstalowaniu bardziej wydajnych urządzeń, a przy tym zużywających mniej energii. Prace modernizacyjne i przy budowie sieci kanalizacyjnej mają trwać ponad 2 lata. Co ważne, podczas realizacji inwestycji, oczyszczalnia będzie pracowała bez przerwy.
Strategiczny i miastotwórczy sukces
Przez pierwsze trzy lata ekipa burmistrza swoją aktywność koncentrowała na drobnych i małych projektach inwestycyjnych. Czy to był świadomy wybór, czy może słabość kadrowa zaplecza burmistrza trudno przesądzać. W każdym razie zarzuty opozycji trafiały na podatny grunt i mocno nadszarpnęły wizerunek Romualda Antosika, który w kampanii szermował hasłem „inwestycji miastotwórczych”. Radni Towarzystwa Samorządowego hasło swojego oponenta utożsamiali z dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi i mieli w tym sporo racji. Radni Ziemi Turkowskiej nie potrafili z tym zarzutem sobie skutecznie radzić. Budowa uliczek osiedlowych, placów zabaw, skwerów, itp. to są małe i niewielkie, acz bardo często niezbędne projekty inwestycyjne, które poprawiają estetykę i komfort życia w mieście, ale trudno je nazywać miastotwórczymi.
Burmistrz Antosik wraz ze swoimi radnymi otrzymali skuteczny oręż przed zarzutami Zarządu Miejskiego TS. Trudno już będzie podnosić zarzut w dyskursie publicznym, iż miasto nie pozyskuje milionowych środków zewnętrznych. Nie tak dawno podpisano kilkumilionową umowę na dofinansowanie urządzeń fotowoltaicznych. Teraz dochodzi ponad 20 milionów dotacji na modernizację oczyszczalni i dodatkowo jeszcze 12 mln zł atrakcyjnej pożyczki z NFOŚiGW. PGKiM na cały projekt wyłoży jedynie 7,6 mln zł własnych środków. Niewykluczone, iż niedługo czeka miasto jeszcze podpisanie umowy na dofinansowanie próbnych odwiertów geotermalnych w Turku.
Czy role teraz się odwrócą?
Dotąd to radni TS i SLD porównywali i zestawiali sprawność ekipy burmistrza Czapli z ekipą burmistrza Antosika w pozyskiwaniu środków unijnych. Czy teraz giermkowie obecnego włodarza miasta będą zestawiać i porównywać pierwszą kadencję Zdzisława Czapli (2002-2006) z kadencją Romualda Antosika (2014-2018)? Kto więcej pozyskał środków na rozwój Turku? Pewnie takie pytania zostaną postawione, chociaż dla Turku one są mało istotne.
Warto się skupiać na tym co jest przed nami jeszcze do zrobienia, a jest bardzo dużo. Zerkanie w przeszłość tylko po to, by odreagować i zaspokoić swoją próżność (my jesteśmy lepsi!), to strata czasu. Pewnie jako społeczeństwo przez ten okres będziemy musieli przejść, bo on się wpisuje w klimat samorządowej polityki, a że jest rok wyborczy, to …
