Władysławów. Druhowie z Polichna pytali dlaczego nie ma funduszu sołeckiego?
W przyszłym roku, tak jak i w 2017 i 2018 r. w gminie Władysławów nie będą realizowane zadania w ramach funduszu sołeckiego. Tak większością głosów zadecydowali radni podczas piątkowej sesji. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Polichnie podczas sobotniego (24 marca) spotkania sprawozdawczego za miniony rok, postanowili zapytać obecnego na spotkaniu wójta dlaczego sołectwa nie dostaną tych pieniędzy?
Spotkanie sprawozdawcze ochotników z Polichna bynajmniej nie dotyczyło tylko spraw związanych ze strażą. Byli żywo zainteresowani również niewydzielaniem na ostatniej sesji po raz kolejny środków na fundusz sołecki.
Dlaczego nasza gmina nie ma funduszu sołeckiego? – pytali druhowie
Podczas piątkowej sesji nie wypowiedzieli się na ten temat radni będący przeciwko funduszowi.
Głos zabrało tylko trzech radnych, który byli zwolennikami funduszu. Na to pytanie za to musiał odpowiedzieć wójt Krzysztof Zając obecny na spotkaniu sprawozdawczym OSP Polichno.
Większość radnych podjęła decyzję żeby fundusz przeznaczyć na konkretny cel, na jakiś większy a nie rozdrabniać pieniądze na drobne. To jest tak, że tracimy w swoim budżecie około 400 tys. zł, które można by było wydać na jakąś drogę, na jakąś inwestycje. W takiej sytuacji po rozdzieleniu na 20 sołectw jest to znikoma kwota i dlatego to zostało podjęte, żeby nie marnować tych pieniędzy a włożyć w inwestycje większe – powiedział wójt.
Krzysztof Zając dodał, że Władysławów jest gminą, która dba o OSP. Słowa te wywołały gorącą dyskusję. Na sali podniosły się głosy panie wójcie niech pani nie czaruje, jakie dba? Druhowie odnieśli się również do słów wójta o marnowaniu pieniędzy na fundusz sołecki – do tej pory jak były pieniądze z funduszu sołeckiego, nigdy nie były one zmarnowane, zawsze były zainwestowane i zawsze działały na dobro wsi – mówili.
Kolejnym wytoczonym przez wójta Zająca argumentem przeciwko funduszowi było stwierdzenie, że dofinansowanie do funduszu z państwa wynosi zaledwie 30%. Strażacy złożyli wniosek do UMWW na kwotę 30 tys. zł, w urzędzie gminy zabezpieczono kwotę 12,5 tys. zł na dofinansowanie tego wniosku, więc to się rekompensuje.
Argumenty wójta nie przekonały strażaków Liczyć to każdy umie – mówili. Funduszu sołeckiego nie ma już dwa lata. Polichono otrzymywało z niego kwotę około 13 tys. zł, to razem daje w ciągu dwóch lat 26 tys. zł – a pan nam oferuje połowę tego – grzmieli druhowie. Ochotnicy stanowczo obstawali przy stanowisku, ze gdyby ten fundusz mieli, to nie musieliby się teraz prosić wójta.
100 – lecie straży pod znakiem zapytania?
Druhowie obawiają się, że nie dostaną dofinansowania z urzędu marszałkowskiego. Jest to o tyle dla nich ważne, że w lipcu tego roku przypada 100 – lecie straży pożarnej. Pieniądze z wniosku zostałyby przeznaczone na remont świetlicy, m.in. na położenie nowej podłogi.
Świetlice są wizytówką gminy i trzeba o nie dbać – mówili, jako przykład podając świetlice w Kotwasicach i Wietchininie.
Wójt bardzo pewny siebie powiedział, że wniosek został złożony i w najbliższym czasie otrzymają wiadomość kiedy zostanie zrealizowany. Zadeklarował, że w razie czego gdyby nie otrzymano dofinansowania to spróbują przeznaczyć pieniądze z gminy.
Jeżeli nie otrzymacie tych pieniędzy, to ja będę wnioskował żebyście państwo otrzymali dofinansowanie żebyście mogli na to 100- lecie zrealizować swoje prace – zadeklarował wójt.
Obiecanki cacanki…
Wójtowi przypomniano słowa sekretarza, który był obecny rok temu na spotkaniu – Na 100 – lecie macie pieniądze, wszystko będzie zrobione – mówił wówczas sekretarz gminy. Minął rok, jest marzec, a stulecie będzie w lipcu i nadal nie ma pieniędzy. To jest czarowanie, sekretarz gminy rok temu nas czarował, w tym roku nas czaruje wójt i nadal nie ma nic zrobione.
Włodarz gminy usłyszał od skarbnika OSP Polichno – że jeżeli na 100 lecie będzie stara podłoga, to na 100 – lecie z gminy nikt nie zostanie zaproszony – za co spotkał się z gromkimi brawami. Odniesiono się również do obietnic składanych przez wójta odnośnie zatrudnienia gospodarza boiska w klubie „Znicz” – na zebraniu zatrudni wójt, a po zebraniu wójt już tego nie pamięta. Cały czas zarząd Znicza kosi trawę, sypie boisko – jedyna gmina w powiecie, która nie ma gospodarza boiska.
Strażacy na koniec dyskusji chcieli usłyszeć od przedstawicieli samorządu wiążącą deklarację czy dostaną pieniądze na remont świetlicy? Do 100 – lecie OSP pozostało 3 miesiące, niestety takiej deklaracji nie otrzymali.
