Żłobki w Turku. Wysokość dotacji podzieliła radnych
Z miejskiej kasy wypłacana jest dotacja celowa w wysokości 500 zł na każde dziecko zamieszkałe na terenie Turku i objęte opieką w prywatnym żłobku. I taka pozostanie po środowej sesji miejskiej. Decyzja o wysokość dotacji celowej dla podmiotów prowadzących żłobki lub kluby dziecięce na terenie miasta podzieliła radnych.
Jesteśmy w sytuacji epidemii wywołanej koronawirusem. Do żłobków i klubików dziecięcych nie uczęszczają dzieci. Jednak zapisy obowiązującej uchwały rady miasta w sprawie dotacji dla podmiotów prowadzących żłobki, zobowiązują burmistrza do ich wypłaty. Na sesji zaproponowano zmiany wprowadzające zapisy adekwatne do obecnej sytuacji. Burmistrz wyszedł z propozycją obniżenia aktualnych stawek dotacji dla żłobków. Prawdą jest, że dofinansowywanie żłobków nie jest obowiązkowym zadaniem samorządu, a jedynie fakultatywnym.
W projekcie uchwały przygotowanym przez miasto zaproponowano m.in:
- Dotacja na każde dziecko zamieszkałe w Turku objęte opieką w żłobku – 250 zł miesięcznie.
- Na każde dziecko zamieszkałe w Turku objęte opieką w klubie dziecięcym przysługiwać będzie – 125 zł miesięcznie.
- Dotacja na dziecko niebędące mieszkańcem Turku – wg wysokości dotacji w gminie będącej miejscem zamieszkania dziecka.
Obniżenie dotacji do 250 zł za opiekę w żłobku prywatnym pozwoli na zmniejszenie wydatków miasta o ponad 25.000 zł miesięcznie.
Jednakże 10 radnych nie zgodziło się na wprowadzenie tych zmian
W głosowaniu padł wynik 10 „za” oraz 10 „przeciw”. Jedna radna nie głosowała. Uchwała zatem nie wejdzie w życie, a dotychczasowe stawki dotacji będą wciąż obowiązywać.
Rozłożenie głosów:
- PRZECIW: Maciej Aniołczyk, Zofia Dzierzgowska, Dariusz Jasak, Janina Kolęda, Norbert Lament, Jerzy Pionke, Mariola Pacześna, Karol Serafiński, Maryla Stolarek, Grzegorz Wojtczak.
- ZA: Mariola Kadrzyńska-Siwek, Paweł Borowski, Henryk Kacprzak, Seweryn Chrostek, Marcin Derucki, Ewa Groncik, Radosław Idzikowski, Paweł Kwiatkowski, Andrzej Perliński, Wojciech Rygiert.
- NIEOBECNA: Elżbieta Niespodziańska
Sprawa podzieliła radnych, bo dylemat był poważny. Burmistrz ze swoimi radnymi stawiali pytanie: Czy ze środków publicznych należy dotować firmę, która nie funkcjonuje? Opozycyjni radni wychodzili z założenia, że obniżenie dotacji to ryzyko zmniejszenia wynagrodzeń pracownikom żłobków. Mniejsze dotacje to także ryzyko zamknięcia firmy. Wówczas pracowników w niej pracujących czekałoby bezrobocie.
foto: archiwum Turek24 + Engin_Akyurt/pixabay


