BlogPolitykaTuliszków

Tuliszków. Kto jest winien referendum?

Mieszkańcy gminy Tuliszków, zmęczeni kłótniami miejscowych radnych z burmistrzem postanowili zaprowadzić porządek doprowadzając do ponownych wyborów. Jedni są zdziwieni takim obrotem sprawy, drudzy temu przyklaskują. Kto jest winien referendum, do którego może niebawem dojść i jaki ma w tym cel?

Radni zarzucają burmistrzowi, że nie ma w zwyczaju konsultować swoich pomysłów i poczynań z radnymi. Burmistrz z kolei mówi o blokowaniu istotnych dla gminy uchwał. Antidotum na załatwianie spraw na linii rada miejska – burmistrz ma być referendum. 1467 mieszkańców gminy złożyło swoje podpisy pod inicjatywą jego przeprowadzenia.

Czytaj również artykuł: Szykuje się „sprawdzam” dla Rady Miejskiej w Tuliszkowie 

Miarka się przebrała

Wpierw prosiłem, ostrzegałemmówi Krzysztof Ciesielski pełnomocnik grupy mieszkańców, którzy złożyli wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołanie rady miejskiej. Jak twierdzi jest ono po to, żeby cała Polska wiedziała, iż radny nie jest nietykalny i jak mówi to pokłosie lipcowej sesji. Dodaje również, że nikt z rodziny ani on sam nie zamierza wystartować w wyborach.

Czytaj również artykuł: Działania rady pozbawią gminę dotacji?

Wiceprzewodniczący rady dziwi się i nie ma nic radzie do zarzucenia. W komentarzu dla Turek24 twierdzi, iż od początku kadencji rada wykonuje swoje obowiązki należycie.

Przyjęliśmy jednogłośnie znakomitą większość uchwał przygotowanych przez burmistrza. Kilka uchwał było spornych, a wynikało to z braku współpracy i rozmowy ze strony pana Burmistrza z radnymi. To Rada Miejska jest organem stanowiącym, który wytycza kierunki działania organu wykonawczego. Nie może być tak, że kosztem niekonsultowanych z nikim inwestycji próbuje się z uchwały budżetowej wyrzucić zaproponowane przez nas zadania. Dlatego też, kilka uchwał byliśmy zmuszeni uchylić.

Ze zdziwieniem przyjęliśmy obwieszczenie o zamiarze przeprowadzenia referendum, które ma na celu zdyskredytowanie rady. W jego treści po raz kolejny przez inicjatorów powielane są kłamstwa o oddaniu przez gminę 640 tysięcy złotych do urzędu marszałkowskiego. Nic takiego nie miało miejsca. Pieniądze zostały wprowadzone już do budżetu, a inwestycje zostaną wkrótce zrealizowane. Nasze zdziwienie budzi także tak jawnie wyrażane poparcie dla referendum przez Pana Burmistrza, co może świadczyć o tym, że od początku działa on wspólnie i w porozumieniu z jego inicjatorami, zamiast usiąść z radnymi do rozmów i ustalić strategię rozwoju gminy na najbliższą kadencję o co wielokrotnie apelowaliśmy i nadal apelujemy – mówi Wit Bryliński.

Do referendum odniósł się także Krzysztof Roman

W jego ocenie jest to inicjatywa mieszkańców, którzy widząc, że nie jest możliwe namówienie rady do współpracy lub rzeczowego podejścia do decyzji postanowili ją przeprowadzić.

Przyznam się szczerze, że na początku nie byłem zwolennikiem tego. Natomiast wszystkie decyzje, które w lipcu podjęła rada skłoniły mnie do tego żeby jednak poprzeć tę inicjatywę. W tej chwili mają moje pełne poparcie. Myślę, że niech mieszkańcy zdecydują czy wypowiedzą się „za” czy „przeciw”. Niech zadziała demokracja. Jeśli mieszkańcy zdecydują, że ta rada ma zostać, to będę pracował z tą radą – mówi burmistrz Tuliszkowa.

Podczas ostatnich dwóch obrad sesji jakby osłabł zapał do kłótni. Czy ma to związek iż nad radą wisi groźba referendum odwoławczego? Wniosek jednak jest już u Komisarza Wyborczego w Koninie, który to pewnie niebawem wyznaczy termin referendum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 × pięć =